sobota, 23 maja 2015

Dziwne zachowanie młodych ludzi...

Hej ;) Dziś będzie post niezwiązany z moimi problemami ani samotnością. Opiszę tutaj dziwną sytuację jaka mnie spotkała i jestem ciekawa co wy o tym będziecie sądzić. Więc w czwartek wracałam ze szkoły tą drogą co zwykle. Przechodziłam obok placu zabaw. Szłam chodnikiem i nagle poczułam lekki ból w nodze. Odwróciłam się i  zobaczyłam chłopaka z pistoletem na takie pomarańczowe kulki który siedział na rowerze. Był ode mnie o kilka lat młodszy. Spojrzałam na niego dziwnie i coś tam głupiego do niego powiedziałam w stylu: "Czego chcesz?" czy "O co ci chodzi". Zupełnie nie wiedziałam jak się zachować. Zaczęłam dalej iść, a on za mną jechał. Mówił coś tam, że musi naładować i znów mi pokaże. Ja coś tam mówiłam że to nie boli itp. Jechał za mną i wykonał kilka strzałów jednak nie zawsze trafiał. Gdy mu się skończyły naboje nadal za mną jechał i bluźnił: "Chodź tutaj kur*o, zaraz ci pokaże. Ja cały czas szłam. Nie bałam się go tylko nie wiedziałam jak się zachować. Ogólnie miałam wrażenie, że mu się wydaje, że jest w jakiejś grze.... nawet coś mu o tym wspomniałam. Gdy doszłam do swojej klatki on nadal wygadywał obelgi. Weszłam do klatki i więcej go nie widziałam. Dla mnie ta sytuacja była dziwna. Czekam na komentarze dotyczące tego jak wy byście się zachowali, nie używając przemocy ani obelg do niego? Chciałam przy okazji powiedzieć, że widać jak świat się zmienił. Kiedyś były bajki typu: "Koziołek matołek", który uczyły czegoś pożytecznego, a teraz są bajki pełne przemocy. Stąd dzieci, takie jak ten chłopak potem się nieodpowiednie zachowują. Wydaje im się, że są w innym świecie.... Dotyczy się to również gier. Ale to tak na marginesie ;) Dzięki za przeczytanie posta i pozdrawiam :D :D :D

4 komentarze:

  1. Hm.... Nie mam pojęcia jak bym się zachowała :o Ale zawsze po odpuście dzieci kupują na straganach petardy i pistolety na kulki...... Masz rację świat się zmienia ....negatywnie ....

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba bym zdębiała. Nie mam pojęcia, co bym zrobiła, może bym szła bardzo powoli, oglądała się w witrynach, zrywała liście z drzew albo coś w tym stylu, nie żeby sobie pomyślał, że uciekam, tylko żeby dać mu odczuć, że zupełnie ignoruję kogoś, kto się w ten sposób zachowuje.
    Ale masz rację, nie sądzę, żeby to była wina bajek, ale masowe "upiększanie" mediów oraz gier elementami brutalności, śmierci, erotyzmu we właściwie każdym wydaniu źle działają na dziecięcą psychikę, zwłaszcza, kiedy wychowuje telewizja, a nie rodzice.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki, że wyraziłaś swoje zdanie ;D

    OdpowiedzUsuń