piątek, 26 czerwca 2015

Mój dzień ;)

Witajcie ;D Dzisiaj będzie post inny niż zwykle ;) Ponieważ uważam dzisiejszy dzień za udany to postanowiłam go opisać na moim blogu ;) Ten dzień nie był taki smutny, leniwy jak zawsze...co prawda padał deszcz, jednak to nie zepsuło mojego humoru ;) Jeżeli nie lubisz takich postów i wiesz, że Ci się nie spodoba to po prostu go omiń ;)
Wstałam o 7:00, zjadłam śniadanie, ubrałam się, umyłam zęby itp. Następnie poleciałam do kwiaciarni aby kupić różę dla pani na zakończenie ;) Następnie poszłam do szkoły, z której wróciłam z tym :D

Po powrocie czekało mnie to samo ;) Musiałam iść na zakończenie z synem mojej siostry ;) Trwało to zaledwie 10 min. więc nie było źle ;) Później troszkę odpoczęłam przed telewizorem. Następnie zrobiłam pyszne danie na obiad.. idealny na ciepłe dni :)......czyli......

...makaron z truskawkami i śmietaną :) Mniam ;) Kolejną rzeczą zaplanowaną na ten dzień były oczywiście ćwiczenia z Ewą Chodakowską ;) Dokładniej te: https://www.youtube.com/watch?v=iq6LM0CD18Q  Zachęcam do aktywnego spędzenia wakacji ;) Następnie dałam się namówić na wyjście  na dwór z synem mojej siostry. Chodziliśmy po okolicy i robiliśmy różne zdjęcia ;) Było na prawdę super ;) I powiedzcie sami czy przyroda nie jest piękna?? ;D


I widzicie? Kto powiedział, że z młodszymi nie można się dobrze bawić?? :) Niestety po pewnej ilości zrobionych zdjęć dopadł nas deszcz i straszny wicher... przez co stało się to...
..moja parasolka nie wytrzymała tego ;) Jednak jak już wspomniałam deszcz nie zepsuł mi dobrego samopoczucia :D Wręcz przeciwnie... uśmiałam się przy tym jak nigdy. Uciekaliśmy pod powyginaną parasolką ;) Mimo to byliśmy cali mokrzy ;D I wróciłam do domu, zjadłam kolację, zgrałam zdjęcia i teraz piszę tego posta ;) Za chwilę mam zamiar obejrzeć film: Hobbit: Bitwa pięciu armii, bo 2 pierwsze części już obejrzałam ;) Aaa... jeszcze na koniec takie  zdjątko ;)
Nie bójcie się deszczu ;) 
A więc to wszystko. Czekam na komentarze ;) Życzę dobranoc lub miłego dnia (zależy kiedy to czytasz )
Czy podobał Wam się taki post?
Jak Wam minął dzisiejszy dzień?
Pozdrawiam :D :D: D



czwartek, 25 czerwca 2015

1000 wyświetleń!!!

Hej ;) Normalnie patrze i nie wierzę... przed chwilą wskoczyło 1000 wyświetleń. Bardzo dziękuje wszystkim obserwującym mojego bloga, dziękuje za wszystkie komentarze i za każde wejście!!!!!!! Strasznie się cieszę, że nastąpiło to tak szybko ;D Dobijmy do 2000 ;) Pozdrawiam wszystkich i miłego zakończenia roku szkolnego ;) Dobranoc....^^
P.S. Jaki strój zakładacie na tę okazję? ;)

Życzenia wakacyjne :D

Hej wszystkim. Z okazji, iż już jutro zakończenie roku szkolnego i zarazem rozpoczęcie wakacji postanowiłam napisać Wam małe życzenia ;) Te słowa będą skierowane do wszystkich, którzy obserwują mojego bloga, komentują, którzy chociaż na chwilkę się tutaj zatrzymali,przeczytali choć jednego posta i oczywiście teraz czytają tego ;) Więc życzę wam miłych, ciepłych, wesołych wakacji. Abyście spędzili je pożytecznie (nie leżąc całe na kanapie z laptopem na kolanach), :D żebyście wychodzili na dwór, wyjechali na kolonie w jakieś miłe miejsce, a przede wszystkim tego abyście w te wakacje nie byli samotni. Mam nadzieję, że wszyscy zachowają środki bezpieczeństwa i wszyscy wrócą do szkół zdrowi i szczęśliwi ;) Jutro dostaniemy świadectwa więc życzę Wam dobrych ocen, żebyście zadowolili rodziców swoimi stopniami ;) Tak to chyba wszystko czego chciałam Wam życzyć ;)
Chciałabym prosić, że jeżeli czytasz mojego bloga to po przeczytaniu zostaw komentarz na znak, żebym wiedziała że ktokolwiek czyta te wypociny ;) Będę za to bardzo wdzięczna ;) Zapraszam do obserwowania i to tyle na dzisiaj ;) Mam nadzieję, że w te wakacje posty będą pojawiać się częściej a czytelność wzrośnie ;) Pozdrawiam wszystkim i dziękuje za wszystko ;)

Jeszcze przypomnę, że nadal czekam na ciekawe pomysły tematów od Was ;) Pa pa... ;D

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Stosunek do rodziny, gdy nasz świat nie jest kolorowy...

Hej. Ponieważ pod ostatnim postem nie pojawiły się żadne propozycje tematów, postanowiłam napisać o stosunku do mojej rodziny.....czyli czy moja samotność ma wpływ na relacje z nimi, czy oni wiedzą, jak się czuję w szkole itp.
Na początku powiem wam, że jeśli będziecie rozmawiać z rodzicami, rodzeństwem i oni będą wiedzieć o waszej sytuacji to będzie wam o wiele łatwiej. Wiem, że nie zawsze sytuacja rodzinna na to pozwala, bo nie każdy ma rodziców, którzy bardzo się dopytują i chcą wszystko wiedzieć. Jednak fajniej jest jeśli rodzice wiedzą o waszych problemach, więc jeśli wasza rodzina o tym wie i jesteście ludźmi samotnymi to powinniście to docenić,że was wspierają i macie z kim o tym pogadać ;) Wtedy czujecie, że macie w kimś oparcie i nie jesteście kompletnie samotnymi ludźmi. Oczywiście nie mówię tu o sytuacji kiedy wy powiecie im o swoich problemach a oni kompletnie to oleją, bo to zamiast pomóc jeszcze bardziej was zdołuje. Ogólnie wygadanie się komukolwiek, w sytuacji gdy wszystko w sobie dusimy i nie mamy komu cokolwiek powiedzieć to po takiej rozmowie czuje się na prawdę wielką ulgę. Jeśli czytasz tego posta, jednak nie masz takiego problemu, że jesteś samotny to pamiętaj, że możesz pomóc takim osobom... Jeżeli znasz kogoś takiego to otwórz się na niego i daj mu się wygadać. Na prawdę bardzo mu tym pomożesz.
Pewnie jesteście ciekawi jak to jest u mnie... Oczywiście nie zdradzę wam wszystkich szczegółów z relacji w mojej rodzinie, ale powiem mniej więcej jak to u mnie jest. Więc w mojej rodzinie nikt nie wiem jak cierpię w szkole, jak się czuje i że w szkole siedzę wszystkie lekcję prawie się nie odzywając w dodatku siedząc sama... Kilka razy okłamałam mamę w związku z tym, ponieważ nie mam odwagi jest o tym powiedzieć. Ostatnio gdy byliśmy na wycieczce i po powrocie mama zapytała z kim siedziałam w autobusie powiedziałam "A z taką dziewczyną..." I to był koniec tematu. Bardzo źle się z tym czułam, ale wstydzę się przyznać, że jestem wewnętrznie taka słaba. W domu ogólnie jestem zupełnie inną osobą. Dużo rozmawiam, jestem wszystkiego ciekawa itp. W szkole jest wszystko na odwrót, jakbym stawała się zupełnie inną osobą. Czasem wydaję mi się, że mama coś tam podejrzewa, że nie mam za wielu przyjaciół, na przykład właśnie po takich pytaniach " Z kim siedzisz" no i oczywiście po tym, że nie wychodzę z koleżankami na dwór. Jedynie kiedy wychodzę z domu to tylko z rodziną. Oczywiście, że wolałabym wyjść z osobami w moim wieku ale mi brak odwagi żeby ich zapytać. Wiele jest sytuacji kiedy np. siostra mówi: "Weź jakąś koleżankę i wyjdź na dwór...co będziesz tak siedziała w domu? Zadzwoń np. po Agatę (moją koleżankę z którą ostatnio nie za często się spotykamy). Wtedy milczę przez chwilę i czasem coś tam powiem, że np. Agata w tygodniu nie może wychodzić, bo szkoła. Dlatego coraz bardziej boje się wakacji...bo wiem że nie będę z nikim wychodzić na dwór. Bardzo chciałabym spędzić te wakacje pożytecznie z przyjaciółmi, jednak nie jest to łatwe gdy ich się nie ma. Po prostu z moją mamą jest tak, że ona może coś podejrzewa, czasem zapyta, jednak nigdy nie wgłębia się z ten temat. Oczywiście nie obwiniam jej za to, bo ona też ma swoje problemy i może nie chcę się wtrącać w moje życie. Z jednej strony to dobrze ale z drugiej....
Jeżeli chodzi o to, czy taka sytuacja zmienia u mnie jakieś stosunki z rodziną, typu, że przez to się na nich wyżywam czy coś to nie... jest normalnie. Właściwie to jeszcze bardziej zależy mi na dobrych relacjach z nimi, bo chcę mieć z kim pogadać. Oczywiście jestem teraz w wieku dojrzewania, więc zdarzają się dziwne wybuchy, kłótnie o głupoty, no ale to jak wszędzie ;)  Więc jeszcze raz powiem, że jeżeli możecie porozmawiać o tym ze swoimi rodzicami to macie wielkie szczęście ;) A więc napisałam trochę o mojej sytuacji"domowej", jak to jest u mnie i teraz czkam na komentarze gdzie napiszecie jak to jest u was ;) Oczywiście jeżeli macie pomysły na kolejne posty to piszcie w komentarzach. Jeśli przeczytałeś tego posta to super ;) Zostaw komentarz ;) Pozdrawiam i dziękuje ;)

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Witajcie ;)

 Wiem, że dawno nie pisałam, ale za raz wam wyjaśnię, dlaczego... Mam kilka pomysłów na nowe posty, jednak chciałabym żebyście, wy - moi czytelnicy, być może samotni lub nie napisali i narzucili temat, o którym chcielibyście przeczytać i posłuchać mojego zdania ;) Czekam na komentarze i mam nadzieję, że wkrótce pojawi się kolejny post ;)
Dzisiejszy dzień był zwyczajny... podobny do innych. Przesiedziałam w szkole nie odzywając się prawie wcale... z tym okropnym uczuciem.... i jeszcze w-f..... Jednak wróciłam do domu i mój humor się poprawił, bo wiem, że dziś jest źle, jednak jutro może być dobrze. Dzisiaj skończyłam czytać lekturę "Poczwarka". Bardzo fajna lektura ;) Polecam wszystkim ;D Jeśli ktoś czytał to napiszcie, co wy o niej sądzicie. W ostatnich stronach jedna mała łezka poleciała mi po policzku... Ona wiele uświadamia i daje do myślenia...
A więc przypomnę wam po raz któryś: NIE PODDAWAJCIE SIĘ!!! To by było na dzisiaj na tyle ;) Czekam na komentarze ;) Miłego wieczoru ;)