Ostatnio zaniedbałam bloga...no ale jest to spowodowane moją wakacyjną "depresją" i brakiem weny. Nie ważne! Doskonale wiem, że rozumiecie i nie muszę przepraszać.
Dziś wracam :)
Wreszcie jakieś zdjęcia wykonane przeze mnie...
Ten piękny, niestety mało słoneczny czas dobiega końca. Zostało zaledwie kilka dni i powrócimy do obowiązków, wielkiej gonitwy za jak najlepszymi ocenami, ciągłego wyczekiwania weekendów, świąt i innych wolnych dni.
Czy się cieszę?
Można powiedzieć, że tak...chociaż są plusy i minusy.
Plus jest jeden, ale bardzo ważny:
Moje wakacje nie należały do udanych, szczególnie pod względem spędzania czasu z innymi ludźmi. Przez to czuję ciągłe przygnębienie. W szkole tak tego nie odczuwam, bo nie mam czasu na głębsze rozmyślanie. Jestem pochłonięta nauką, obowiązkami i głównie na tym się skupiam. Poza tym będąc w szkole mam jakiś tam kontakt z innymi osobami. Co prawda mały... ale jednak.
Minusów jest zdecydowanie więcej:
1. Między innymi to, że nie chcę mi się, bo ten rok będzie ciężki. Dużo zmian w szkole, nauczycieli. Nawet wychowawcę będę miała nowego, nad czym ubolewam. Do tego wszystkiego egzaminy.
2. Po drugie zwyczajnie się boję. Pod koniec ostatniego roku szkolnego było lepiej, więcej rozmawiałam, zaczynałam się otwierać. Wakacje jakby to zepsuły, stały się przeszkodą. Jedyne z kim miałam kontakt (jeżeli chodzi o osoby z klasy, szkoły) to z W. To była jednorazowa sytuacja, której nie wykorzystałam tak jak należy. Pewnie znów będę siedziała sama w kącie nie odzywając się do nikogo z braku odwagi. Oczywiście nie mam takiego zamiaru, jestem zmotywowana żeby wreszcie to zmienić, ale boję się jak to będzie. Nie wyobrażam sobie kolejnego roku, w którym będę zdana tylko na siebie.
3. Tutaj pojawia się kolejny plus, bo chcę jak najszybciej skończyć gimnazjum i zacząć nowe życie w liceum. Tam mam zamiar poznać nowych ludzi i od samego początku być otwarta na rozmowę. Mam duże wątpliwości co do tego,ale mam ogromną nadzieje, że sobie poradzę. W tej szkole ciężko coś zmienić, bo ci ludzie znają mnie od lat. Myślę, że oni uważają, że dobrze mi z samotnością. Przecież wcale tak nie jest. Prawdą jest, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Dlatego jeszcze rok...
4. Ostatnim minusem jest to, że będę miała bardzo mało czasu dla siebie. Szczególnie teraz jest mi on bardzo potrzebny.
Mimo, że minusów jest więcej, to MUSZĘ zacząć przebywać z ludźmi, żeby nie zwariować. Dlatego cieszę się na nowy rok szkolny. W tym czasie wypoczęłam od nauki, więc jestem zmotywowana do dalszej pracy.
Piszę tego posta, bo potrzebuję rad, wskazówek dotyczących tego jak mam się odnaleźć w klasie, żeby nie siedzieć ciągle sama. Wiem, że mogę na Was liczyć i że zmotywujecie mnie do dobrego startu!
Dziękuję za przeczytanie posta. Napiszcie czy Wy cieszycie się w powrotu do szkoły. Dlaczego tak, a dlaczego nie? :)
Dziś mam ochotę odpowiadać na pytania :) Znalazłam ten oto Tag, więc szykuje się długi post, ale myślę, że szybko przeczytacie. Zapraszam.
1. Najlepsza rzecz jaka Ci się przytrafiła w życiu?
Hmm... czas spędzony z dawnymi przyjaciółmi. Cudowne wspomnienia... Często wracam do nich czytając pamiętnik, który kiedyś pisałam :D Świetna pamiątka. Polecam każdemu wylewanie swoich myśli na kartkę. Inną cudowną rzeczą jaka mi się przytrafiła jest moja liczna rodzina.
2. Śpisz przy zamkniętej czy otwartej szafie?
Zamkniętej. Otwarta rozpraszałaby mnie.
3. Czy zabierasz szampony i odżywki z hotelu?
Nie. Swoją drogą rzadko bywam w hotelach.
4. Czy musisz być cała przykryta kołdrą?
Nie. Nie wytrzymałabym z gorąca. Chociaż czasem lubię tak spać ^^
5. Czy kiedykolwiek ukradłaś znak drogowy?
Nigdy taki pomysł nie wpadł mi do głowy, a co dopiero to zrobić.
6. Czy wycinasz kupony, ale później z nich nie korzystasz?
Kiedyś tak robiłam z promocyjnymi kuponami do Mc'Donalda :D Świetnie się przy tym bawiłam. Do tej pory w sumie lubię robić takie rzeczy...coś w tym stylu jak folia bąbelkowa :D
7. Czy wolałabyś być zaatakowana przez niedźwiedzia, czy rój pszczół?
Nie na widzę owadów, więc chyba wybieram niedźwiedzia. Może jakoś bym uciekła, albo się z nim dogadała :P ♥
8. Czy lubisz używać karteczek naklejanych?
Czasem używam, ale niezbyt często. Wolę te wyrywane :)
9. Czy masz piegi?
Nie.
10. Czy zawsze uśmiechasz się do zdjęć?
Jak ktoś robi mi zdjęcie to staram się uśmiechać...chociaż różnie bywa. Często w miejscach publicznych robią znienacka, więc się nie da ZAWSZE uśmiechać.
11. Co wkurza cię co niekoniecznie wkurza innych?
Nie wiem. Często wkurzam się bez potrzeby, ale konkretnej rzeczy chyba nie ma. Bardzo nie lubię uczucia szorstkich rąk, przez co myje je co najmniej 10 razy dziennie :D
12. Czy kiedykolwiek liczyłaś swoje kroki podczas spaceru?
Chyba nie. Może jak byłam dzieckiem to się zdarzyło.
13. Czy kiedykolwiek załatwiałaś się w krzakach?
Jako dziecko często.
14. Czy kiedykolwiek robiłaś grubszą sprawę w krzakach?
Nie :D
15. Czy kiedyś tańczyłaś bez muzyki?
Zdarzało się.
16. Czy gryzłaś swoje długopisy/ołówki?
Tak. Szczególnie ołówki. Teraz już tego nie robię :D
17. Z iloma osobami spałaś w tym tygodniu?
Forever alone xD haha
18. Jaki jest rozmiar twojego łóżka?
Pozwolicie, że nie podam dokładnych wymiarów :D Nie wiem. Takie...normalne :P
19. Piosenka tygodnia.
20. Czy przeszkadzają ci faceci ubierający się na różowo?
Nie.
21. Czy nadal oglądasz bajki?
Nie. Chyba, że jakieś dziecko mnie poprosi, abym mu potowarzyszyła :D Jak już coś to jakieś filmy animowane.
22. Jaki jest twój najmniej ulubiony film?
Hmm... Nie wiem. Nie mam takiego.
23. Gdzie zakopałabyś znaleziony skarb?
Na bezludnej wyspie. Bardzoo głęboko :D
24. Co pijesz najczęściej do obiadu?
Do obiadu nic. Po obiedzie woda z cytryną :)
25. Ulubiony sos do nugetsów?
Czosnkowy, chociaż nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam.
26. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?
Spaghetti, naleśniki, kluski śląskie xD, knedle z truskawkami ♥, uwielbiam ryż z warzywami, kurczakiem i sosem czosnkowym.
27. Jakie filmy możesz oglądać w kółko i nadal je kochasz?
"Zmierzch", "Titanic" :D
28. Ostatnia osoba którą pocałowałaś lub która ciebie pocałowała?
Siostrzeniec w policzek na pożegnanie ;_; :D Raczej on mnie.
29. Czy byłaś kiedyś w harcerstwie?
Niestety nie.
30. Czy kiedykolwiek pozowałaś nago w magazynie?
;_; ... Powiem tyle :D
31. Kiedy ostatnio pisałaś do kogoś list na papierze?
Liczy się kilka miesięcy temu na J. polskim? :D
32. Czy potrafisz wymienić olej w samochodzie?
Nigdy tego nie robiłam, więc nie.
33. Czy kiedykolwiek dostałaś mandat za przekroczenie prędkości?
Nie.
34. Czy kiedykolwiek zabrakło Ci benzyny?
Nie.
35. Ulubiony rodzaj kanapki?
Chleb lub bułka razowa, na to ser i do mikrofalówki. Później sałata, szynka, pomidor, ogórek, rzodkiewka, wszystko co się da i sos czosnkowy ♥
36. Co najbardziej lubisz jeść na śniadanie?
Owsianka, omlet, makaron z czymś...np. twaróg, warzywa itd., jejecznica, płatki z mlekiem.
37. Kiedy chodzisz spać?
Mój przedział wygląda mniej więcej tak: 23:30 - 1:30
38. Czy jesteś leniwa?
Czasami. Na pewno kocham spać ♥
39. Za co przebierałaś się na bale w przedszkolu?
Słabo pamiętam czasy przedszkola, więc nie wiem :D Prawdopodobnie księżniczka :P
40. Jaki jest twój chiński znak zodiaku?
Sprawdzę... Wąż.
41. W ilu językach mówisz?
Polski ☺ Trochę angielki i niemiecki.
42. Czy prenumerujesz jakiś magazyn?
Nie.
43. Lego czy lincoln lego?
Lego!
44. Czy jesteś uparta?
Podobno bardzo :D
45. Leno czy Letterman?
Nie wiem o co/kogo chodzi.
46. Czy oglądałaś kiedyś seriale?
Pewnie. Teraz oglądam "Pamiętniki wampirów", kiedyś "Tajemnice domu Anubisa" i jeszcze inne :)
47. Czy boisz się wysokości?
Nie, wręcz przeciwnie - uwielbiam!
48. Czy śpiewasz w samochodzie?
Czasem.
49. Czy lubisz śpiewać pod prysznicem?
Nie wiem, czy lubię. Wiem, że to się zdarza :P Więc chyba tak :D
50. Czy lubisz tańczyć w aucie?
Raczej nie. Chyba że jakaś dłuuga podróż.
51. Czy używałaś broni?
Nie. Chyba, że pistolet na wodę :D
52. Kiedy ostatnio robiłaś zdjęcia u fotografa?
Chyba jakoś 4 lata temu.
53. Czy uważasz, że musicale są kiepskie i tanie?
NIE!
54. Czy święta są dla ciebie stresujące?
Nie, wręcz przeciwnie.
55. Czy kiedykolwiek jadłaś pierogi?
To chyba oczywiste :D Z serem najlepsze!
56. Ulubione ciasto owocowe?
Biszkopt z kremem, galaretką i truskawkami.
57. Kim chciałaś być w dzieciństwie?
Piosenkarką, fryzjerką, ekspedientką :D haha
58. Czy wierzysz w duchy?
Tak. Kilka sytuacji mnie w tym utwierdziło...
59. Czy miałaś kiedyś uczucie Deja vu?
Tak. Często się zdarza.
60. Czy bierzesz codziennie witaminy?
Nie. Chyba, że w postaci owoców :D
61. Czy nosisz kapcie?
Nie. Zawsze po domu chodzę na boso :D
62. Czy nosisz szlafrok?
Nie.
63. W czym spisz?
Piżama ^^
64. Pierwszy koncert?
Zapewne jakiś na miastowym evencie. Kto to było to nie wiem :D
65. Superpharm, Natura, czy Rossman?
Rossman.
66. Nike czy Adidas?
Nike.
67. Cheetos czy fritos?
Cheetos :)
68. Orzeszki czy nasiona słonecznika?
Orzeszki, chociaż słonecznik też pyszny.
69. Czy słyszałaś o grupie Tres Bien?
Nie.
70. Czy brałaś lekcje tańca?
Nie. Chociaż...pamiętam jak kiedyś (miałam 8 lat) bawiliśmy się z kolegą i on mnie uczył tańca towarzyskiego, mimo, że sam nie umiał :D Też się liczy, prawda? :P
71. Jaki zawód wyobrażałaś sobie wykonywany przez rodzeństwo?
Szczerze to nie rozumiem tego pytania xD
72. Umiesz zwinąć język w rurkę?
No właśnie nie ;_; Nauczcie mnie :D
73. Czy kiedyś wygrałaś konkurs ortograficzny?
Nie.
74. Czy kiedykolwiek płakałaś ze szczęścia?
Tak.
75. Czy masz płyty gramofonowe?
Z tego co wiem - nie.
76. Czy masz gramofon?
Nie.
77. Czy palisz kadzidełka?
Nie.
78. Czy kiedykolwiek byłaś zakochana?
Tak. W jednym chłopaku od zerówki do piątej klasy ;_; :D Dziecięca miłość...
79. Jaki koncert chciałabyś zobaczyć?
Kortez, Mesajah.
80. Ostatni koncert jaki widziałaś?
Hmm.. ostatni to chyba jak Krzysztof Krawczyk był w mieście na evencie.
81. Gorąca czy zimna herbata?
Gorąca.
82. Cukier czy słodzik?
Miód :D Cukier, słodzika nie używam.
83. Jak dobrze potrafisz pływać?
Słabo. Trochę przepłynąć potrafię. Nie wiem czy na głębokiej wodzie utrzymałabym się dłużej niż 2 minuty :D
84. Czy potrafisz wstrzymać oddech bez zatykania nosa?
Tak. A ktoś nie potrafi?
85. Czy jesteś cierpliwa?
Zależy od sytuacji. Myślę, że tak. Chociaż ostatnio mi jej brakuje.
86. Dj czy zespół na wesele?
Raczej zespół, chociaż dobry Dj też się nieźle sprawdza.
87. Czy kiedykolwiek wygrałaś jakiś konkurs?
Jakieś chyba były. Najczęściej II lub III miejsce. Żeby I to sobie nie przypominam :D
88. Czy miałaś kiedyś operację plastyczną?
Zgadnijcie xD
89. Wolisz czarne czy zielone oliwki?
Jadłam tylko zielone i czarnych nie mam zamiaru próbować! Ble!
90. Czy umiesz szyć/wyszywać?
Jak przyszycie guzika się liczy to tak :D
91. Najlepsze miejsce na kominek?
Salon oczywiście.
92. Chcesz się ożenić?
Nie... Wyjść za mąż - tak :D
93. Jeśli masz żonę, jak długo jesteście małżeństwem?
...
94. W kim podkochiwałaś się jak byłaś w przedszkolu?
W nikim.
95. Czy dążysz do celu po trupach?
Nie.
96. Czy masz dzieci?
Nie, ale w przyszłości chcę.
97. Czy chcesz mieć dzieci?
:D Wyprzedziłam!
98. Ulubiony kolor?
Jak ja to mówię - niebowy xD Błękitny :)
99. Tęsknisz za kimś teraz?
Tak.
100. Czy chodzisz na fitness?
Nie.
Wytrwałam! Jeżeli Ty też to jest mi bardzo miło. Dziękuję za przeczytanie i zachęcam do odpowiedzenia na wybrane pytania w komentarzu. Pozdrawiam
W poprzednim poście pisałam Wam, że nie bawię się w liczenie kalorii. Uważałam, że to bez sensu. Zmieniłam zdanie, kiedy odkryłam pewną aplikację. Natrafiłam na nią przypadkowo i pomyślałam, że mogę spróbować. Byłam zwyczajnie ciekawa tego, ile zjadam kalorii w ciągu dnia. Okazało się, że wcale nie tak dużo jak się spodziewałam,a teraz mogę to jeszcze bardziej kontrolować. Przejdźmy do przedstawienia aplikacji:
Znalazłam ją w Sklepie Play pod nazwą "MyFitnessPal". Jest ona przeznaczona przede wszystkim do kontrolowania tego co jemy w ciągu dnia i ile kalorii zjadamy oraz spalamy. Już na samym początku fajne jest to, że zakładamy sobie konto, podajemy wzrost, wagę i liczy nam dzienne zapotrzebowanie na kalorie i wartości odżywcze. Następnie prowadzimy dziennik, w którym zapisujemy wszystko co jemy.
Dodatkowo zapisujemy ile wody pijemy oraz co ćwiczymy. Szkoda, że nie ma trochę innego podziału: śniadanie, II śniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja, zamiast tych "przekąsek". No ale trudno. Szukanie produktów jest proste i możemy znaleźć w sumie wszystko. Jeżeli mamy problem to jest możliwość czytania kodów kreskowych i od razu wyskakuje nam dany produkt i jego kaloryczność.
Podajemy ilość w gramach i dodajemy do naszego dziennika. Bardzo podoba mi się możliwość kontrolowania składników odżywczych. Pokazuje nam, ile jeszcze możemy zjeść np. białka, czy węglowodanów.
Jeżeli zdecydujecie się na korzystanie z tej aplikacji możecie zaprosić mnie do znajomych :) Chętnie zobaczę jak Wam idzie ^^
Ogólnie aplikacja sprawdza się bardzo dobrze. Dzięki niej mogę kontrolować jeszcze bardziej swoje odżywianie i naprawiać błędy. Jak na razie zauważyłam, że jem za dużo węglowodanów niż powinnam. Polecam ją każdemu, kto jest ciekawy tego ile kalorii zjada oraz zależy mu na zdrowym odżywianiu. Możemy też dodawać swoją wagę i widzimy postępy lub ich brak na wykresie.
Drugą aplikacją jest:
Przeznaczona jest ona do kontrolowania swoich ćwiczeń. Liczy nam dystans, spalone kalorie i wiele innych. Mamy do wyboru mnóstwo sportów.
Wystarczy wybrać kategorię, wcisnąć "play" i nic więcej nie musimy robić.
Na końcu sprawdzamy efekty oraz, gdy włączymy GPS pokazuje nam trasę jaką pokonaliśmy.
Najlepsze (jak dla mnie) jest to, że możemy połączyć obydwie aplikacje ze sobą i wszystkie treningi nam się dodają automatycznie do "MyFitnessPal".
Dzięki temu całkowicie kontrolujemy nasze kalorie :) Polecam te aplikacje, bo na prawdę się przydają i motywują do zmienienia swojego trybu życia. Wypróbujcie je. Na pewno nie pożałujecie! Napiszcie, czy słyszeliście o tych aplikacjach, czy macie zamiar je zainstalować na swoim telefonie i czy w jakikolwiek sposób Was przekonałam lub zmotywowałam ^^ Dziękuję za przeczytanie posta. Pozdrawiam.
Przyszedł czas na post, w którym opowiem Wam jak zmieniło się moje odżywianie od rozpoczęcia ćwiczeń. Jeżeli jesteście ciekawi zapraszam do dalszego czytania :)
W roku szkolnym z powodu braku czasu jadłam co popadnie. Nie przywiązywałam do tego uwagi. Śniadanie często omijałam lub robiłam na szybko niezdrowe płatki z mlekiem. W szkole kanapka z białego pieczywa z serem, szynką, lub jakimś twarożkiem. Do tego napoje lub wody smakowe kupione w sklepiku lub drodze do szkoły. Przede wszystkim jadłam DUŻO słodyczy i fast - foodów. Wielu ludzi podczas stresu, problemów nie ma ochoty na jedzenie. Ja wręcz przeciwnie. Przyznam się, że często po ciężkim dniu w szkole jadłam coś słodkiego dla "odstresowania się". Jedzenie jakby mnie uspokaja. To wszystko nie było rozsądne, ale większość właśnie tak się odżywia.
Na samym początku ćwiczeń nadal jadłam tak jak kiedyś. Zaczęłam ograniczać słodycze, ale też nie do końca. Później uświadomiłam sobie, że jeżeli chcę podejść do tego bardziej poważnie to muszę wprowadzić zmiany w odżywianiu. Zaczęłam o tym czytać, oglądać filmiki, dowiadywać się wszystkiego co związane z tym tematem. Moja wiedza rosła. Postanowiłam, że wykorzystam ją w praktyce. Najpierw przestałam jeść słodycze i fast -food'y. Myślałam, że z tym będzie o wiele gorzej, ale nie było źle. Zamiast tego jadłam owoce, które uwielbiam. Wtedy kupowałam te "niby" zdrowe musli i myślałam, że rzeczywiście takie są. Teraz jak trochę nauczyłam się czytać składy to widzę ile w nich chemii, cukru i innych dziwnych składników. Chciałam jeść posiłki o regularnych godzinach, ale na początku nie wychodziło. Ostatecznie wzięłam się za to około 3 tygodnie temu. Od tamtej pory trzymam się godzin (mniej więcej), w których powinnam jeść i jak mi się wydaje jem zdrowo :D Przede wszystkim na tym mi zależy. Kalorii jakoś specjalnie nie liczę, ale staram się, aby było ich dość mało. Może żeby pokazać jakie produkty wybieram, co jem napiszę przykładowe posiłki: Śniadanie - 9:00 Początkowo codziennie robiłam sobie szklankę mleka z płatkami owsianymi (górskimi) i bananem pokrojonym w plasterki. Bardzo dobre ♥ Po jakimś czasie znudziło mi się i postanowiłam pokombinować. Teraz robię owsiankę na wodzie, dodaję do tego starte jabłko, gruszkę, lub inne owoce, cynamon i gotuję kilka minut. Codziennie inne kombinacje :) Kilka dni temu zakupiłam płatki jaglane, które są równie dobre.
II śniadanie - 12:00 Najczęściej są to kanapki z pełnoziarnistego pieczywa. Kupując patrzę na to, aby nie było w składzie mąki pszennej lub znajdowała się pod koniec tej listy (na pierwszym miejscu znajdują się składniki których jest najwięcej, a na końcu te których najmniej). Nie używam masła. Daję sałatę, plasterek sera lub jakiejś "lepszej" szynki, pomidora, ogórka, rzodkiewkę itd. Często jem je z chudym twarogiem i czasami do tego domowy dżem truskawkowy ^^
Obiad - 15:00 Tutaj to bardzo różnie. Często nie jest to superzdrowe. Jak znajdę jakiś fajny przepis to wtedy ja robię obiad dla wszystkich. Tylko że mojej rodzinie nie do końca odpowiada to "zdrowe odżywianie", więc nie będę im wciskała na siłę :D Jak jest coś czego nie chciałabym jeść to po prostu robię sobie coś sama. Bardzo lubię makaron (oczywiście pełnoziarnisty :D) z warzywami na patelnię + sos czosnkowy zrobiony z jogurtu naturalnego, czosnku i przypraw. Jem na zmianę: makaron, ryż, kaszę z różnymi dodatkami.
Podwieczorek - 17:00 Jogurt naturalny z owocami - najczęściej gruszka. Często robię koktajle. Najbardziej lubię zmiksowanego banana z jabłkiem i mlekiem. Dodaję do tego siemię lniane.
Kolacja - 20:00 Uwielbiam omleta - rozgniatam banana, dodaję jajko, płatki owsiane i mieszam. Na patelni rozpuszczam trochę masła i wylewam całość. Smażę i gotowe. Czasem kładę na to twaróg lub polewam jogurtem naturalnym. Bez żadnego cukru, banan go zastępuje.
Przede wszystkim dużo wody! Było ciężko i nadal jest. Nie lubię wody i zawsze zapominam o piciu jej w dużych ilościach. Od kilku dni robię tak, że jak wstaję piję wodę z cytryną, potem do śniadania herbatę - czystek. Staram się robić również zieloną herbatę z cytryną, miodem i miętą w dzbanku, którą piję cały dzień + w międzyczasie woda. Na kolację również czystek, a przed snem znów woda z cytryną. Tak jest o wiele łatwiej. Zawsze słodziłam herbatę i bałam się, że będzie bardzo ciężko bez cukru. Ale nie! Szybko się przestawiłam i herbata jest pyszna. Z miodem to już w ogóle ♥ Pamiętam też jak jogurt naturalny mi nie smakował, a teraz jest pyszny. Zauważyłam też, że jak długo nie jem słodyczy i zjem coś takiego to smakuje 2 razy lepiej :D
Ciągle dopadają mnie wątpliwości do tego wszystkiego i nie wiem, czy to wszystko rzeczywiście zdrowe itd. Zdaję sobie sprawę, że popełniam mnóstwo błędów, ale porównując moje jedzenie sprzed kilku miesięcy do tego co jest teraz mogę stwierdzić, że osiągnęłam sukces. Samo to, że nie jem słodyczy i do niczego nie dodaję cukru to już coś! Nie chciałabym też przeginać i od czasu do czasu wiadomo, że coś zjem np. domowe ciasto :D Ale już nie tak jak kiedyś. Boję się, że to wszystko się zmieni, gdy nadejdzie szkoła :/ Zobaczymy, postaram się nie zapomnieć o tym :P Zachęcam Was, abyście również wprowadzili zmiany u siebie. Warto to zrobić dla własnego zdrowia :) Dziękuję za przeczytanie posta. Jeżeli macie jakieś pytania napiszcie w komentarzu. Pozdrawiam
P.S. Przepraszam, że wszystkie zdjęcia są z internetu :/ Nie mam odpowiedniego sprzętu, a mój telefon już ledwo działa.