sobota, 29 kwietnia 2017

2 lata

Dokładnie dwa lata temu napisałam pierwszy wpis na tym blogu.
Niektórzy z Was pewnie zastanawiają się czy wracam, co się dzieje, skąd ta długa przerwa.
Od razu mówię, że nie - nie wracam.
Jak najbardziej należą Wam się wyjaśnienia. Szczególnie tym osobom, które zastanawiały się dlaczego mnie nie ma. Wyczekiwały mojego powrotu... Dziękuję Wam ♥ To bardzo miłe z Waszej strony.

29.04.2015r.
Dzisiaj jest rocznica i uznałam, że muszę w końcu chociaż trochę wyjaśnić,  przynajmniej dać znać że żyję. Zbierałam się do tego już od jakiegoś czasu, ale nie dałam rady.
Szczerze powiedziawszy to nie wiem co mogłabym powiedzieć, prócz tego że jest mi głupio. Tyle osób czekało na kolejne wpisy, a ja zwyczajnie zawiodłam.
Musiałam się odciąć od blogsfery. Zaczęło mnie to chyba męczyć. Powodów tak naprawdę jest dużo. Między innymi brak czasu przez egzaminy, do których usiłowałam się przygotowywać; brak weny, wiary w siebie i wiele innych.
Oczywiście miało duży sens. Czytaliście, pisaliście bardzo miłe komentarze, ciągle Was przybywało.
Ale już od dłuższego czasu sami widzieliście, że nie było najlepiej. Próbowałam wracać wielokrotnie, dodawać wpisy regularnie. Nie wyszło.
Chcę Was za to przeprosić i powiedzieć, że niestety, ale na razie musi być tak jak jest.
Nie usuwam bloga z nadzieją, że kiedyś uda mi się wrócić, jednak na razie wpisów nie będzie.
Dziękuję wszystkim, którzy tutaj zaglądali, czekali i pisali miłe słowa :)
Życzę, aby Wam nigdy nie zabrakło motywacji.