środa, 1 lipca 2015

Czuję się lepiej :D

Hej wszystkim ;D Chciałabym w tym poście napisać troszkę o tym jak czuję się w wakacje i co one zmieniają w moim życiu. Jak wiecie z wcześniejszych postów dni w szkole nie były wesołe, lecz smutne i strasznie nudne. Siedząc cały czas z boku reszty klasy to na prawdę można się wynudzić. Zazwyczaj po powrocie ze szkoły przez jakiś czas czułam się strasznie przygnębiona, a potem zabierałam się za naukę i ta samotność znikała, a następny dzień wyglądał dokładnie tak samo... Zwykła rutyna. Teraz, choć nadal jestem samotna, nie mam z kim się spotkać to jest lepiej. Jest to wynikiem tego, że nie odczuwam tak bardzo tego, że jestem "z boku" innych. W szkole czułam to ciągle. Widząc jak wszyscy ze sobą gadają, śmieją się to ten smutek strasznie się nasilał...czasem nawet zbierało mi się na płacz. Wakacje są dla mnie takim czasem odpoczęcia od tych ludzi, od tego widoku jacy są szczęśliwi i to tylko dla tego, że są pewniejsi siebie niż ja i mają większe poczucie wartości siebie niż ja. Choć wiem, że po wakacjach to wszystko wróci to mam nadzieję, że do szkoły wrócę odmieniona, pewniejsza siebie, że w końcu z kimś usiądę w ławce i będę miała z kim rozmawiać. Cały czas czekam również na to aż moja koleżanka, z którą trzymałam się w podstawówce się do mnie odezwie i powie: "Hej! Wyjdziesz na dwór?" Ona jest teraz  innej klasie przez co strasznie się od siebie oddaliłyśmy. W szkole od jakiegoś czasu mnie unika, a kiedyś jak wyszłyśmy na dwór (ja do niej napisałam) to zachowywała się zupełnie normalnie, pogadałyśmy sobie tak szczerze o szkole i wtedy miałam  nadzieję że wszystko się ułoży jednak w szkole znów mnie unikała. Później kilka razy napisałam do niej czy wyjdziemy gdzieś a ona za każdy razem pisała że nie może. Dlatego teraz czekam aż ona się odezwie bo nie chcę się narzucać. Jeżeli będzie chciała wyjść to napisze. Nie będę jej zmuszać. Jednak nie rozumiem jej zachowania. 
Wracając do wakacji to teraz patrząc na to słońce, ciepło, i to, że nie czuję tak samotności sprawia, że jestem szczęśliwsza. Oczywiście byłabym weselsza jakby ta koleżanka się odezwała. Nie tracę nadziei, że niedługo to nastąpi... To tyle w tym poście. Napisałam go, bo miałam ochotę tak jakby się wyżalić, a że nie mam komu to zrobiłam to tu.. .między innymi po to powstał ten post. 
Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia ;D :D :D

14 komentarzy:

  1. Też oddaliłyśmy się z przyjaciółką gdy trafiłyśmy do innych klas, a teraz będą inne szkoły, to w ogóle. Ale będą inni ;)
    Życzę Ci więcej pewności siebie i mniej nieśmiałości-kiedyś miałam podobnie, więc wiem jak to zatruwa życie. Polecam Ci książkę Potęga podświadomości, jeśli zechcesz popracować nad sobą, powinnaś choć trochę otworzyć się na świat ;) Wszystkie bariery tworzymy sobie sami.

    http://lazurytoweniebo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. To dobrze, że tu wylewasz swoje żale, w końcu człowiek musi z kimś pogadać, żeby nie oszaleć. Kiedyś w gimnazjum to też nie byłam zbyt towarzyską osobą. Jak poszłam do liceum, to nie miałam nikogo - bo moja przyjaciółka poszła do innej szkoły, ale w nowym miejscu, tam gdzie ludzie są już bardziej dojrzali i mądrzejsi łatwiej o sympatie. W takiej klasie może nie zawsze wszyscy ze sobą siedzą, może czasem są małe zgrzyty, ale chociaż się nawzajem doceniamy i dostrzegamy jako materiał na znajomych, przyjaciół. W ogóle tam "przyjaźnie" czy "więzi koleżeństwa" tak ważne w klasach niższych zaczynają być swobodniejsze :)
    To tyle.
    I naprawdę, wierz mi, że to iż jesteś inna, to nie znaczy, że gorsza. Ludzie po prostu nie dostrzegają ukrytych w tobie zalet. Po prostu dbaj o siebie i rozwijaj się tak, żeby dawało ci to jak najwięcej satysfakcji.
    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuje za komentarze ;) Tak, mam nadzieję, że jak pójdę do liceum się "ogarnę". Nie sądzę, aby w gimnazjum się poprawiło , jednak mam nadzieję, bo nie wiadomo co nas czeka ;D Wiem, że muszę zmienić swoje życie, bo nie jestem szczęśliwą osobą, a bardzo bym chciała...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wakacje chyba każdemu poprawiają nastrój :D Trzymam kciuki ze koleżanka się odezwie .....

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki :) Twoje kciuki na pewno się przydadzą :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję że że koleżanka się odezwie i bedzie wszystko już ok ;)

    atkasblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszyscy przeżywamy to samo ;) nie martw sie, znajdziesz prawdziwą przyjaciółkę,której zawsze będziesz mogła się wyżalić i powiedzieć jej swoje tajemnice, taką która zawsze będzie chciała z Tobą spedzic czas. :)


    mackenziexox.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Może twoja przyjaźń nie przetrwała próby czasu... Nie przejmuj się, tylko spróbuj się otworzyć i poznać nowe osoby! Ten blog to pierwszy krok do nabrania pewności siebie :)
    Życzę udanych wakacji i miłego powrotu do szkoły :)

    reallylovediy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety w te wakacje też nie mam się z kim spotkać. Moja koleżanka, z którą chodziłam do podstawówki dostała się do dobrego gimnazjum i w ogóle ze mną nie rozmawia. Niby miałyśmy się spotkać w te wakacje, ale w ogóle się nie odzywa. Ja nie lubię się narzucać, więc niestety w te wakacje chyba z nikim się nie spotkam...

    Nominowałam Cię do LBA;)

    http://caro-say-hello.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak. Mam dokładnie tak samo jak Ty ;) Nienawidzę się narzucać. Przynajmniej nie jestem sama;D

    OdpowiedzUsuń
  11. A i dzięki za nominacje ;D

    OdpowiedzUsuń