poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Jak wszyscy - to wszyscy!

Cześć! Postanowiłam, że jak wszyscy robią posta o szkole to ja też zrobię :)  Napiszę, czy jestem przygotowana, jakie jest moje nastawianie itd. 
Jeżeli chodzi o książki, zeszyty i wszystko co potrzebne to jedyne  kupiłam  plecak. Nie mam jeszcze żadnego podręcznika. Jest to spowodowane weselem i wyjazdem. Mam nadzieję, że do 1 września zdążę :) Mam zamiar zamówić podręczniki przez internet i znalazłam ofertę, gdzie przysyła się spis podręczników a oni wyceniają ile by to kosztowało. Wysłałam już e-maila z moimi książkami i teraz czekam na wycenę. Jeżeli dzisiaj nie przyślą to chyba będę musiała iść do księgarni.  Podsumowując nie jestem przygotowana zupełnie do nauki. 

Jeżeli chodzi o psychikę to też nie za dobrze. Na myśl o tym, że znów czeka mnie 10 miesięcy samotnego siedzenia przez pół dnia w szkole chce mi się płakać. Marzę o tym, że pójdę do szkoły  ktoś usiądzie ze mną w ławce, normalnie porozmawia, a ja nie palnę żadnego głupstwa. Mam wielką nadzieję, że to się spełni, jednak to jest mało prawdopodobne. Nastawiłam się, że będę się bardziej odzywała, gdy już ktoś się do mnie odezwie to zrobię wszystko żeby trwało to jak najdłużej. Chcę być po prostu pewniejsza siebie. Psychicznie uważam, że nie jest najgorzej ale dobrze też nie jest. Jednak wiem, że ten rok będzie lepszy od poprzedniego dzięki blogowi i przede wszystkim Wam. Wiem, że mam u Was wsparcie i będę mogła się tu zawsze wyżalić. To daje mi siłę do działania. 



Jeżeli jesteście ciekawi, w jaki sposób ja się uczę i przygotowuje na co dzień do szkoły to czytajcie dalej :) 


1. Ja nigdy nie czekam do wieczora żeby odrobić lekcje. Zazwyczaj robię to od razu po przyjściu ze szkoły (po zjedzenia obiadu). Jestem taką osobą, że gdy nie zrobię czegoś od razu to źle się z tym czuję i nie mogę się odprężyć, bo cały czas myślę, że muszę to zrobić. 

2. Mam kalendarz, w którym zapisuję wszystkie kartkówki, sprawdziany, zadane prace i codziennie do niego zaglądam. 
3. Mój sposób nauki jest taki, że czytam przed sprawdzianem wszystkie tematy z podręcznika i zeszytu i najważniejsze informacje zapisuję na kartce, z której potem się uczę. 
4. Zawsze kładę książki i notatki pod poduszkę :) Wiem, że to nic nie daje, jednak przyzwyczaiłam się do tego :)
5. Gdy widzę danego dnia, że za dwa dni mam sprawdzian to tego dnia robię sobie notatki, a następnego tylko się z tego uczę. 



To chyba wszystkie moje "sposoby" na efektowną naukę i w miarę dobre oceny :) Mam nadzieję, że Wam się podobało :) Dziękuje za wszystko i pozdrawiam :D :D :D

19 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hejka!
    Bardzo chciałabym umieć tak wszystko systematyzować, jak ty. Chciałabym mieć swój dziennik, którego używałabym codziennie, a nie tylko, kiedy mi się o nim przypomni i odrabiać lekcje od razu po przyjściu ze szkoły - u mnie to jest jak w rosyjskiej ruletce, albo zrobię wieczorem, albo po południu ;) Podziwiam Twoją siłę woli.

    Uczę się podobnie jak ty i też przez pewien czas wierzyłam, że jak położę książkę pod poduszkę to wszystko będę umieć :P
    Nie łam się! Jesteśmy z Tobą!!!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wsparcie. Sama nie wiem czemu tak mam że muszę robić obowiązki najpierw a potem zabawa. Po prostu taka się urodziłam. To nie jest moja wola. :)

      Usuń
  3. Mam nadzieje że będziesz miała z kim porozmawiać ;) Jeśli chodzi o punkt pierwszy I ostatni to tez tak robię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post !! Ciekawy, można powiedzieć... Profesjonalny :)) Mam nadzieję że ten rok rzeczywiście będzie dał ciebie lepszy, że będziesz pewniejsza siebie. Pamiętaj że masz bloga :))
    Jeśli chodzi o te punkty to... Jesteśmy trochę podobne jeśli chodzi o naukę : punkty 3 i 5 - też tak robię :)) Punkt 4 - ja tak robiłam tylko nie pod poduszkę tylko pod łóżko ;D I z tego powodu mam pod nim taki bałagan :D :D
    Pozdrawiam ~ udanego roku szkolnego 2015/2016 :))))

    atkasblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Fajnie że mamy tyle wspólnego :)

      Usuń
  5. Ja mam podobnie z punktem 1 i 3 tylko, że 1 to tylko wtedy kiedy mam zadane z dnia na dzień, a 3 pisze zawsze, ale nie zawsze to pomaga;) Kiedyś też tak miałam, że nie chciałam chodzić do szkoły, bo nie chciałam być tą samotną, ale na szczęście to się zmieniło (może nie do końca, ale jest lepiej). Życzę Ci udanego nadchodzącego roku szkolnego ♥
    Pozdrawiam;)

    http://caro-say-hello.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Każda nowa szkoła to nowi znajomi, może teraz jesteś w złym towarzystwie?
    A może po prostu brak Ci odwagi? Też tak kiedyś miałam ;) wchodząc do szkoły przywitaj wszystkich radośnie,uśmiechnij sie,pytaj o wakacje, opowiadaj o swoim wyjeździe :D i już jakaś rozmowa będzie,tylko bądź pewna siebie ^^
    Ten współeczsny świat jest dziwny...ale z jednej strony dobry-kiedy nie masz nikogo bliskiego w rl zawsze znajdziesz kogoś miłego w internecie ;) teraz już tak jest no i możesz na nas liczyć ^^ blogowanie to coś dobrego :D..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie najlepsze jest to, że wiem, że mnie wspieracie i mogę na Was liczyć :) Ja nie mogę być w "złym towarzystwie" bo nie mam żadnych kolegów.koleżanek, przyjaciół. Od podstawówki jestem cały czas w klasie z tymi samymi ludźmi (oprócz małych wyjątków) Dziękuje za komentarz :D

      Usuń
    2. Może w liceum coś się zmieni ;) ja do każdej nowej szkoły szłam "sama"

      Usuń
  7. Na pewno kogoś poznasz, znajdzie się ktoś kto będzie chciał się zaprzyjaźnić tak jak ty. :)
    Jak czytałam te twoje sposoby na efektywną naukę, to tak jakbym to ja je pisała. :P
    Też nie umiem odkładać zadań domowych na później, bo potem cały czas o tym myślę. Zamiast kalendarzu mam tablicę korkową, na której przywieszam karteczki z terminami na sprawdziany czy też innymi ważnymi informacjami. :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej! Pamiętasz, byłam tu kiedyś u Ciebie, ale potem zapomniałam odwiedzać. Przepraszam, ale już tu z Tobą będę.
    Jak ja dobrze znam samotność szkolną. Tzn, poza szkołą mam dwie przyjaciółki i czasem zamienię parę słów z kimś z klasy, ale mam podobnie.
    Jeśli chodzi o naukę, to też nie lubię zostawiać lekcji na wieczór. Źle się czuję wtedy.
    Wiesz, jak tak piszesz, to chciałabym być tą osobą, która usiądzie obok Ciebie w ławce. Ale pewnie chodzisz do innej szkoły. Cóż, blog musi wystarczyć. Trzymaj się!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że tu wróciłaś :) Tak, pamiętam Cię :D Bardzo miło usłyszeć mi takie słowa :) Mam nadzieję, że pomimo złej sytuacji w szkole będę szczęśliwa dzięki blogowi :)

      Usuń
  9. Też chciałabym być taka sumienna jak ty :D
    http://asiablogmylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń