sobota, 5 września 2015

Jest tak, jak przeczuwałam...

Hej. To znów nie będzie wesoły post... Od razu Was przepraszam, że teraz piszę tylko o swoich problemach, ale gdzieś wyżalić się muszę. Pisałam Wam, że w rozpoczęcie było nawet fajnie, jak  pierwszego dnia szkoły. W ten dzień rozmawiałam dużo z W. Ona najbardziej przyjaźni się w naszej klasie z Z., a tego dnia jej nie było, więc rozmawiała ze mną. Jednak dnia następnego W. cały czas trzymała się z Z., a ja znów byłam samotna i cały dzień siedziałam cichutko. Kolejne dni były takie same. Poczułam, że ten rok będzie taki jak poprzedni. Bardzo chciałabym sprawić , aby ze wszystkimi rozmawiać, ale nie wiem jak to teraz zrobić. Oni przyzwyczaili się, że  jestem taka "oddalona" od wszystkich. Gdybym teraz tak po prostu do nich zagadała to oni tak jak ja nie wiedzieliby  jak się zachować. Nie wiem jak zmienić te relacje wieloletnie. Ja praktycznie jestem z tymi samymi ludźmi od 1 klasy podstawówki. W młodszych latach były jeszcze 2 dziewczyny z którymi się przyjaźniłam, a teraz ich nie ma i zostałam sama. Może ktoś z Was doradzi mi jak mam do kogoś w klasie zagadać i jak mam zmienić tę sytuację. Wczoraj wieczorem cały czas łzy napływały mi do oczu, gdy myślałam o całym dniu. Ten tydzień na prawdę nie był dla mnie miły i nie wiem jak to będzie dalej. Dziękuję że przeczytaliście tego posta i wiem, że ten blog robi się nudny, ale musicie mi wybaczyć. Wiecie, że w roku szkolnym nie ma tyle czasu. Dzięki że jesteście i mnie wspieracie :) Pozdrawiam :D :D :D

19 komentarzy:

  1. Jeszcze w zeszłym roku miałam tak samo. Przez wakacje podjęłam gruntowne zmiany. Co mogę doradzić?
    1.Zmień siebie. Wielkie zmiany zacznij od wyglądu. zmień coś w sobie. Fryzurę, styl ubierania itp. Na pewno ktoś to zauważy.
    2.Ja moją nieśmiałość zaczęłam zwalczać aktywnością. Zgłaszałam się do wszystkich projektów, prac klasowych, zadań dodatkowych. Przez to była bliżej ludzi.
    3.Duuuużo optymizmu!
    4.Zdystansuj się od problemu. W wolnym czasie nie rozmyślaj nad tym co ci się udało, a co nie. Realizuj swoje hobby, pasje. Rób coś, co pozwoli ci zapomnieć na chwilę o całym świecie.
    5.Bądź odporna na porażki. Nie poddawaj się

    Mam nadzieję, że chociaż troszkę pomogłam :)

    http://kruczoczarnyblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Ostatnio zmieniłam fryzurę. Nawet jedna dziewczyna powiedziała mi że mam ładną fryzurę. Ale to tylko tyle i koniec rozmowy :( Po szkole najczęściej nie myślę o samotności w szkole bo się uczę i odrabiam lekcje. Jednak teraz jak jeszcze nie mamy nic zadane to o tym myślę.

      Usuń
  2. Nie wiem, co jeszcze mogłabym ci napisać, jak się odważyć, żeby po prostu zacząć z kimś rozmawiać. Wiem, że jest to ciężkie, zwłaszcza gdy brakuje tematów, a ty masz do tego jeszcze tzw. "łatkę" od - jak sama zauważyłaś - podstawówki, co też nie najlepiej wróży. Ale najważniejsze to się nie łamać, bo nie o to chodzi. Wiesz, to może być bardzo stresujące, ważne żeby w końcu powiedzieć sobie: dobra, teraz się wtrącę, teraz spytam o to, czy tamto i zrobić to, nie czekając ani chwili.
    Gimnazjum jest ciężkie pod tym względem, bo większość myśli potencjalnego gimnazjalisty brzmi tak: "Boże, odwalcie się wszyscy ode mnie. Dajcie mi spokój. Dajcie mi spać. Dajcie mi jeść. Niech to się już skończy... itd" ;)
    A mam pytanko do ciebie, moja ty ekspertko od włosów :*
    Zauważyłam że moje końcówki nie są w zbyt dobrym stanie. Masz na to jakiś pomysł? Oprócz masek, bo robię je tak średnio co 2 tygodnie. ;)
    I pamiętaj: JESTEŚMY Z TOBĄ!
    Trzymaj się! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Niestety nie mam żadnych sposobów na zniszczone końcówki. Sama mam z nimi problem. Na pewno trzeba je często podcinac ;) Ja najczęściej jak chce zagadać to zaczynam się stresować i żaden temat nie przychodzi mi do głowy. ..

      Usuń
    2. Szkoda, miałam nadzieję, że może znasz jakiś genialny sposób, bo ja nie mogę teraz podcinać włosów - zapuszczam zgodnie z moim dwuletnim planem a później je sprzedam :D
      Właśnie ten stres jest najgorszy, ale mówisz, że teraz jeszcze się martwisz, bo ci się nudzi w domu bez zadań domowych a ja popieram Carolę S z ostatniego komentarza - powinnaś znaleźć sobie jakieś kółko, obcować z ludźmi to bardziej się do nich przyzwyczaisz. :) No i zajmiesz się czymś lepszym niż zamartwianie się.

      Usuń
  3. Nie wiesz przecież napewno jak oni się zachowają, może spróbuj do nich po prostu zagadać? Np, dajmy na to że ta W. przyjdzie i będzie stac (choćby chwilę) sama. Podejdź, bądź pewna siebie i nie kombinuj z myślami. Po prostu zagadaj, powiedz (np.) "Cześć, co tam u Ciebie?".
    Jeśli ten plan nie wypali to sprawdź (przez kilkudniową obserwacje koleżanek) która według Ciebie jest najbardziej wiarygodna i zwierz się jej (nie koniecznie z tego co nam tu). Ja tak kiedyś zrobiłam i przez to mam teraz przyjaciółkę :)) Moja przyjaciółka zrozumiała że jej ufam i tak się zaczęło...
    Mam nadzieję że pomogłam (choć troszeńke) (:-D).
    Pozdrawiam, mimo tego wszystkiego mam nadzieję że ten rok będzie chociaż w jednym aspekcie lepszy ;)
    atkasblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Doceniam wasze rady. Może wreszcie się odważę :)

      Usuń
  4. Dostałaś już na prawdę wiele rad i nie wiem co mam napisać... Myślę, że powinnaś zagadać do W., np. kiedy będzie sama tak jak wtedy. Ja tak zrobiłam;) U mnie w klasie też są dwie takie dziewczyny, które cały czas trzymają z sobą i kiedy jednej nie było zagadałam do drugiej (a ja akurat pokłóciłam się z inną dziewczynę i były przerwy, na których siedziałam sama). Od tamtej pory większość przerw spędzamy razem. Jeżeli to nie pomoże pójdź na jakieś zajęcia dodatkowe, koła zainteresować (jeżeli oczywiście Twoje gimnazjum organizuje takie zajęcia) i może tam kogoś spotkasz. Trzymam za Ciebie kciuki:D
    http://caro-say-hello.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim zdaniem powinnaś po prostu przezwyciężyć siebie :) Wiem,łatwo powiedzieć, ale kto powiedział, że nie możesz trzymać się z nimi obiema? (W. i Z.) Podejdź, zagadaj. Możesz zacząć od głupiego "co tam?" albo powiedzieć jej jakiś komplement i pociągnąć temat :) Jest mnóstwo sposobów na rozmowę z kimś;) Trzymam kciuki i mam nadzieję, że się uda i następny post, będzie już nieco weselszy;)
    Pozdrawiam, Wiktoria;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że już dużo osób tutaj daje Ci wiele porad :D musisz się ich trzymać i po prostu się nie poddawać. Ja, tak jak pisałam, do każdej szkoły idę sama, bez żadnych znajomych i to właśnie ułatwia mi poznawanie nowych ludzi.

    http://mackenziexox.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie żałuję że w gimnazjum poszłam do klasy gdzie było większość ludzi których znałam. .

      Usuń
  7. Dziwi mnie troszkę, iż jesteś osamotniona... z bloga można wyczytać, iż jesteś fajną, sympatyczną osobą. Miałam podobną sytuację, wiem co możesz czuć. W 1 gimnazjum tak na prawdę miałam tylko 2-3 osoby, z którymi mogłam porozmawiać, ale kilka miesięcy później otworzyłam się przed innymi, można powiedzieć, iż wdarłam się do sporej paczki osób, głównie przez moje poczucie humoru, oraz optymistyczne podejście. Myślę, że przede wszystkim powinnaś porozmawiać z nimi. Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Moja pewność siebie dzięki wam wzrasta :)

      Usuń
  8. Dobrze wiem jak się czujesz.. Sama nie wiedziałam co zrobić w takich chwilach, ale jakoś to wszystko samo się rozwiązało, uwierz mi będzie dobrze :) nominowałam Cię do LBA :) więcej u mnie w nowym poście ;)
    Pozdrawiam♥ smileelucky.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za nominacje ;) Zrobię za jakiś czas bo mam jeszcze jedno zaległe ;)

      Usuń
  9. Musisz mieć porządnego motywatora, przykładowo: pomyśl, że nie możesz być nieśmiała całe życie. Że dużo fajnych rzeczy Ci może przez to uciec. Znajdź na przerwie jakąś dziewczynę, która siedzi sama i zagadaj, np. zacznij tak: ,,Która godzina''? Potem może pójść łatwiej.
    Nie siedzę w Twojej głowie, ale musisz zacząć: nie kończyć na gadaniu o tym, że się zmienisz. Mogło to zabrzmieć trochę ostro, ale proszę: spróbuj jeszcze raz.
    Przechodzę do następnego wpisu.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz :) Cały czas się staram ale nie umiem wymyślić tematów i następuje cisza :/

      Usuń