Trudne decyzje - na pewno spotkaliście się z nimi nie raz. Niektóre sytuacje życiowe są na prawdę trudne i wymagają dokładnego przemyślenia swoich wyborów. Nikt z nas nie jest w stanie przelecieć w przyszłość i sprawdzić, która decyzja będzie lepsza. Na tym polega cała trudność... Musimy przeanalizować wszystkie możliwe warianty i zdać się na intuicję. Tutaj też pojawia się pytanie: "Czy lepiej będzie posłuchać serca czy rozumu? "Myślę, że pół na pół...najpierw sprawdź czy decyzja będzie mądra i czy ma jakikolwiek sens...potem zdaj się na intuicję i zrób to co podpowiada Ci serce. Trudno jest mi to opisać, ale pewnie wiecie o co chodzi. Musi być racjonalnie, ale też tak abyśmy byli zadowoleni. Podejmowanie dobrych decyzji jest na prawdę trudną sztuką, której uczymy się całe życie.
Jednak są też decyzję mniej skomplikowane w naszym życiu (jeżeli można to tak nazwać). Chodzi mi o takie błahostki typu: zakład ze znajomymi o coś i wybór czy się na to zgadzamy czy nie lub czy pójdziemy na wagary czy nie :D W tym momencie musimy umieć przewidzieć konsekwencje swoich czynów jakie mogą zajść. Jeżeli koledzy chcą abyś przebiegł przez ulicę na czerwonym świetle (wiem, że śmieszny przykład), to nastolatek wie, że jest to głupie i niebezpieczne, ale nie chce wyjść na tchórza przed kolegami. I to jest dla niego ta trudna decyzja. Wybór, jakiego on dokona świadczy raczej o jego dojrzałości i odpowiedzialności. Właśnie - musimy być odpowiedzialni w podejmowaniu odpowiednich decyzji i przewidywać ich konsekwencję. To jest bardzo ważne.
Przykładowo - małe dzieci nie potrafią przewidywać konsekwencji, dlatego trzeba je mieć ciągle na oku. Chwila nieuwagi może spowodować tragedię. Gdy mieliśmy rekolekcje chłopak opowiadał o takiej sytuacji. Jego syn miał 2 latka. On podszedł do półki i zacząć wybierać płytę, której chciałby posłuchać. W pewnym momencie spojrzał na syna, który stoi przy kuchence i wyciąga ręce do czajnika z wrzątkiem. Chłopak zaczął krzyczeć najgłośniej jak może: "NIEEEE!!" i dziecko odeszło od kuchenki. Ojciec podbiegł do syna i przytulił go najmocniej jak może. Przykra historia, ale najważniejsze że nic się nie stało. W tej sytuacji dziecko nie było niczemu winne, bo nie potrafi przewidywać konsekwencji. Dopiero później nabywamy taką umiejętność i potrafimy odróżniać dobro od zła. Jak widać są dwa rodzaje decyzji: te "życiowe", dotyczące odległej przyszłości i te "codzienne". W oby dwóch przypadkach musimy przemyśleć sytuację, przewidzieć konsekwencję i zdać się na intuicję :) Dziękuję za przeczytanie posta. Pozdrawiam!
Zapraszam na bloga kolegi: http://colere-optimum.blogspot.com/
Dopiero zaczyna i przyda mu się motywacja ;) Będzie miło jak zajrzycie ^^


W pełni zgadzam się z tym ostatnim demotem.Tzw ''efekt motyla''jest non stop obecny w naszym życiu.Cały czas dokonujemy wyborów,które w jakiś sposób oddziałują na nasze dalsze życie.Czasami nawet najmniejszy wybór jakiego dokonamy może zmienić nasze życie.Najgorsze w tym wszystkim jest to,że czasami nie wiemy,że dany wybór inaczej pokieruje naszym życiem.Często jest tak,że obawiamy się podjąć jakąś decyzję z obawy przed jej konsekwencjami i odwlekamy ją.Tymczasem niepodjęcie decyzji też jest decyzją.Dobra,teraz parę przykładów(imiona będą przypadkowe):
OdpowiedzUsuń1.Amelia wraz z koleżanką Sandrą idzie na imprezę.Na owej imprezie pojawia się amfetamina.Biorą ją wszyscy oprócz Amelii.Amelia jest namawiana do spróbowania.I teraz dziewczyna ma dwie drogi:ulec namowom towarzystwa,spróbować i się uzależnić czy pokazać siłę swojej woli i odmówić,dzięki czemu się nie uzależni.
2.Elżbieta wraca wieczorem z pracy.W okolicy grasuje morderca.Kobieta ma do wyboru 2 drogi do domu:jedną,krótszą, przez ciemny las,gdzie może ukrywać się morderca oraz dłuższą w nieco bezpieczniejszej okolicy.Jedna błędna decyzja Elżbiety może spowodować,że stanie się ofiarą mordercy.
Jest taka gra,która pokazuje działanie efektu motyla-''Until Dawn''.Tylko,że życie to nie gra i nie można na nowo zacząć ''gry'' i trzeba bazować na decyzjach ,które już podjęliśmy.Sama czasami zastanawiam się jakie moje decyzje i ich konsekwencje doprowadziły do tego,że moje życie potoczyło się tak jak się potoczyło.Konsekwencje niektórych decyzji możemy odwrócić,ale większość tych konsekwencji jest nieodwracalna.
Pozdrawiam i przepraszam za tak długi komentarz.
Ps:Jak tam sytuacja w szkole?(chodzi mi o samotność)
Ty mnie przepraszasz za długi komentarz? :D Nawet nie wiesz ile radości mi nim sprawiłas. Dziękuję Ci że miałaś chęć do napisania jego. No dokładnie - te dwie sytuacje niby takiego niewinne a mogą mieć ogromne konsekwencje. Nie słyszałam o tej grze... ale prawda - życie to nie gra. Jak w szkole? Powiem Ci że nie najlepiej. Bardzo dziękuję że pytasz...to miłe. Są chwile lepsze i gorsze jednak więcej jest tych gorszych niestety ale tak czy tak uważam ze idę do przodu :) Małymi kroczkami ale idę.
UsuńPodejmowanie tych DOBRYCH decyzji to nie lada sztuka i tak jak napisałaś tego uczymy się przez całe życie :)
OdpowiedzUsuńphotoobiektywna.blogspot.com
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńBardzo mądry post :)
OdpowiedzUsuńNo ale niestety dużo ludzi nie rozważa swoich czynów, nie myśli co będzie dalej tylko od razu podejmuje decyzje. Najczęściej to zła decyzja...
Pozdrawiam, a i wpadłam na tego bloga kolegi. Przyda mu się motywacja bo te grafiki robi całkiem fajne :D
racja, decyzje trzeba dobrze podejmować! <3
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy cieplutko,
NOWY POST na: www.twinslife.pl <3
Post ciekawy, mądry i prawdziwy, jednak trudno mi się czyta przez pogrubioną czcionkę, spróbuj może jakąś prostszą ;) Po za tym wygląd super ♥
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie -> http://vilolou.blogspot.com/
No cóż, jak takie błahe decyzje mają się na przykład do tragicznego konfliktu w którym każdy wybór bohatera prowadzi go do klęski :) swoją drogą to mój ulubiony motyw. Gdyby życie przyrównać do kawy to wybory byłyby śmietanką :D Czasem człowiek nie zdaje sobie sprawy jak istotny może być jego z pozoru nieistotny wybór.
OdpowiedzUsuńPS: zauważyłaś że wszystko nadrabiam? ;)
Pozdrawiam!