niedziela, 16 października 2016

Film, który musisz obejrzeć

Poruszający, wzruszający, zadziwiający, przerażający...

Tymi słowami opisałabym film, który miałam okazję obejrzeć  kilka dni temu. Pewnie każdy z was o nim słyszał, być może oglądał. Nie da się przejść obok niego obojętnie. Po wyjściu z sali byłam tak oszołomiona, że nie mogłam zebrać myśli. W czasie dwóch i pół godziny uświadomił mi tak wiele.
Mowa oczywiście o...
Od samego początku przeniosłam się w świat bohaterów i dziękowałam Bogu, że nie żyłam w czasach II wojny światowej. Słowo "rzeź" idealnie określa cierpienie ludzi ukazane w tym filmie.  Wiedziałam, że będzie on ciężki, ale nie spodziewałam się aż tak drastycznych scen, kiedy to byłam zmuszona zamykać oczy...  Nie jesteśmy w stanie poczuć, co ludzie wtedy przeżywali.  Musielibyśmy tego doświadczyć.  Możemy się tylko domyślać przez co przechodzili.

 Uczucia towarzyszące mi podczas seansu to przede wszystkim zdziwienie, niedowierzanie.  Niby wiedziałam o tym w jak traktowano, mordowano ludzi; ale dopiero ukazanie tego w sposób obrazowy pozwoliło mi głębiej się nad tym zastanowić. Uświadomiłam sobie jak wielu ludzi nie ma pojęcia o ludobójstwie wołyńskim,  katyńskim, czy innych cierpieniach ludzkich. Każdy wie, że coś takiego się wydarzyło, ale większość nie wchodzi zbytnio w szczegóły; potem zapomina. Żyjemy w czasach pokoju i bardzo dobrze. Jednak tak bardzo tego nie doceniamy. Wszyscy pędzimy, nie potrafimy się zatrzymać, chcemy coraz więcej. Przez takie skupianie się na rzeczach materialnych zapominamy o wartościach jaką jest na przykład wolność.
Patrząc  na moich rówieśników jestem przerażona tym jak podchodzą do niektórych spraw, jak zachowują się podczas gdy mówimy np. o ciężkich czasach wojny.   Wszystko przez to (według mnie), że młode osoby mają  za dużo. Posiadają wszystko, przez co niczego nie doceniają i jeszcze marudzą. Doceniamy dopiero po stracie.

Chcemy więcej i nie myślimy o tym, że  tak naprawdę moglibyśmy nie mieć nic. Wystarczyło urodzić się kilkadziesiąt lat wcześniej.  Nie jest to zdrowe podejście, bo przez to wszystko zapominamy, co jest naprawdę ważne.  Jaki byłby szok psychiczny, gdybyśmy teraz przenieśli się  do czasów wojny. Jesteśmy tak przyzwyczajeni do dobrego, że nie potrafilibyśmy tego znieść. Bardzo podziwiam ludzi potrafiących być patriotami. Jest to trudne szczególnie w tych czasach.
Według mnie każdy powinien obejrzeć ten film. Jest warty uwagi, bo po obejrzeniu go przypomnimy sobie o tym, że nie możemy zapomnieć. Warto też wspominać ludzi, którzy walczyli.  Niedawno  była akcja polegająca na tym, że mieliśmy możliwość wysłania kartki do ludzi, bądź rodzin osób walczących w Powstaniu Warszawskim. Można było w ten sposób podziękować i pokazać, że pamiętamy o nich. Jeżeli tego nie zrobiliście to będzie taka możliwość za 290 dni od dnia dzisiejszego.
Podsumowując: Chciałam  podzielić się w wami moimi przeżyciami po obejrzeniu tego filmu. Zachęcam, abyście sobie uświadomili jakie zło potrafi wyrządzić człowiek w skutek wojny. Starajmy się cieszyć z tego, że żyjemy w wolnym kraju. Bardzo mnie ciekawi, co wy sądzicie na ten temat, czy oglądaliście film, może macie taki zamiar?
Dzięki za przeczytanie! Pozdrawiam.

13 komentarzy:

  1. Z filmów opowiadających o wojnie oglądałam tylko ''Katyń'' i ''Miasto 44''. O ''Wołyniu'' nie słyszałam.Jak tylko ogarnę swoje życie to obejrzę.
    Taka prawda.Ludzie nie doceniają tego,że mogą wyjść swobodnie do kina bez strachu,że rogiem odbywa się łapanka albo,że lada moment nastąpi bombardowanie.
    Polecam przesłuchać piosenkę Sabatonu ''The Final Solution''Według mnie teledysk daje do myślenia.
    Jak tam w szkole? Dają pewnie wycisk.
    Pozdrawiam

    Ps:Może zastanowiłabyś się nad zmianą wyglądu bloga?Może jakieś bardziej jesienne kolory? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to muszę obejrzeć "Katyń" i "miasto 44". Przez szkołę nie mam czasu na nic. Ciągle coś, a jak komuś zależy na dobrych ocenach no to trzeba się poświęcać... Całą blogsferę muszę nadrabiać w weekendy. Właśnie dzisiaj to robię :)
      Z wyglądem bloga masz rację. Najwyższy czas na małe zmiany. Obecny ma ponad rok. Pomyślę co zmienić i postaram się zrealizować przy okazji jakiegoś dłuższego wolnego. Znając życie będzie to dopiero w ferie...

      Usuń
  2. Oglądałam dużo filmów o tematyce wojennej.Wołynia jeszcze nie.
    Gdybym ja znalazła się w takich czasach nie wiem co bym zrobiła.To przecież straszne.Wojny są straszne.Dlatego dziękuje Bogu,że żyje w wolnym kraju.Masz racje ludzie nie doceniają tej wolności.Ja także gdy widzę niektórych moich kolegów i koleżanki zauważam to.
    Zachęciłaś mnie do obejrzenie tego filmu.Na pewno to zrobię!


    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie trzeba to obejrzeć ;) Ale również dołączam do tego "Ostatnią rodzinę" :) Ale strzeżcie się końcówki - żeby nie było, że Was nie ostrzegałem ;) !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie doceniamy dlatego, że Kochanowski napisał w "Pieśni o spustoszeniu Podola":

      "Nową przypowieść sobie Polak kupi,
      Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi"

      I tyle w temacie...

      Usuń
  4. Nie wiem czy bym to zniosła.Znaczy.Eh.
    Nie uważam się za patriotkę,ale mam ogromny szacunek dla tych ludzi.Musieli wiele wycierpieć,wiele przetrwać,a przede wszystkim stracić.
    Gdy czytałam post,przypomniało mi się to uczucie gdy siedziałam na WOSie(tak znowu dziamdziolę o WOSie-zwróć uwagę już drugi post,aż sama jestem pod wrażeniem, lekcję zazwyczaj są u nas nudne.)Jak pan przyniósł książkę starą o naszej miastowsi(nie wnikaj w powstanie tego słowa).Było u nas bardzo dużo Żydów.I fragment z niej czytany wywołam na mnie bardzo duże wrażenie.Był o tym jak zlikwidowano getto.
    Boże.
    Ludzie musieli się spieszyć by ustawić się w szeregu,kto o sekundę się spóźnił- kulka w łeb.Kto się uśmiechnął-kulka w łeb.Kto udawał ,że się nie bał-kulka w łeb.Kto stał-kulka w łeb.Pozostałych wywieziono do komór gazowych niedaleko,a na ziemi walały się trupy.Bezwładne jeszcze ciepłe ciała ładowano na wóz.A getto.A getto było blisko miejsca gdzie obecnie jest moja szkoła. Wracając tylko zastanawiałam się jak wiele osób tu leżało.Tu gdzie chodzę...Matka dała niemowlę. włożyła tam nawet złoto w jego ubranko by uchronić.By zostało. Niemiec odwrócił głowę i strzelił -chybił. Później strzelał już z bliska, nie wiem czy patrzył.Kolejny raz.Kolejny i kolejny.Az dziecko umarło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie przemawiają do mnie te wszystkie filmy. Dużo więcej mówią i pokazują obrazy w książkach. Wciąż lekki niesmakk pozostaje mi po filmie "Kamienie na szaniec", który zepsuł mi to wszystko, co przez lata miałam w głowie czytając Kamińskiego. Potem niewypał z "Miasto 44"... Do wojennych filmów długo nie wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo głośno zrobiło się o "Wołyniu" i słyszałam o filmie wiele opinii. Sama planuje wybrać się do kina na tą produkcję. Interesuje się czasami II wojny światowej więc "Wołyń" jest dla mnie konieczny do zobaczenia.
    Pozdrawiam

    N.W.

    OdpowiedzUsuń
  7. Filmy o wojnie zwykle mnie smucą i zawsze boję się je oglądać. Czasem nawet bardziej, niż horrorów. Ostatnio na polskim oglądaliśmy ''Kamienie za szaniec''. Po mimo tego, że widziałam ten film juz drugi raz, to było tak niesamowicie smutne, że poleciało kilka łez, co u mnie jest zdecydowaną rzadkością. Nie płaczę, bo nie lubię się zamartwiać i wolę myśleć optymistycznie. Bardzo podoba mi się twój blog, i nie wiem jak to możliwe, że wchodzę to chyba po raz 50 (ale nie komentuję wszystkich postów, tylko czasem lubię sobie przeczytać co u ciebie, bo bardzo podoba mi sie sposób w jaki piszesz) no właśnie, nie wiem jakim cudem ale usunęła Ci się moja obserwacja! Ale już na szczęście wszystko jest oki i jestem stałą fanką <:

    / Zapraszam na mój blog /

    OdpowiedzUsuń
  8. I`ve never heard about that films - thank you for sharing!

    I`m following ur blog with a great pleasure via GFC and Google+
    Please join me
    Sunny Eri: beauty experience

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubie filmy historyczne. Dają dużo do myślenia. Planujemy iść z klasą do kina ale oczywiście nie każdemu pasuje eh

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurczę, film naprawdę zdobywa coraz więcej pochwał. Myślałam, że ten rok będzie dla polskiej kinematografii jak kamień u szyi - zwłaszcza po jakże niesamowitym w swym okropieństwie "Smoleńsku". A tu wychodzi na to, że jednak "Wołyń" wszystkich olśnił.

    Rzeź wołyńska naprawdę przez długi czas była jednym z tych politycznych tematów tabu, których poruszanie wywoływało gniew i zamęt. Ukraina uznaje UPS za bohaterów narodowych w trakcie, gdy zabijali oni Polaków - sama wiesz jakimi metodami... Dlatego ciekawi mnie, czy premiera tego filmu odbiła się echem u naszych wschodnich sąsiadów. Zwykle tak jest - było tak jak choćby po premierze serialu "Nasze matki, nasi ojcowie" w Niemczech, w którym też pojawiło się kilka kwestii krzywdzących Polaków i ich historię (chodziło chyba o Żołnierzy Wyklętych, jeśli się nie mylę).

    Dziękuję za twoją opinię, teraz wiem na pewno, że warto będzie go obejrzeć :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wołyń to film, który każdy powinien obejrzeć. Jest drastyczny, ale tak było naprawdę.
    Teraz przyznam, że uwielbiam czytać Twojego bloga. Świetnie piszesz, tak dojrzale. Uwielbiam Cie czytać :)
    Pozdrawiam cieplutko
    zmienicswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń