sobota, 2 kwietnia 2016

Zmiany!

Hejka ;) Ostatnio..., dokładnie wczoraj u mnie w domu zaszły małe zmiany. Jak większość z Was pewnie wie, w Sierpniu było wesele mojej siostry. Wiążę się to z tym, że ułożyła sobie życie, a co za tym idzie wspólne mieszkanie z mężem oraz dziećmi. Mogę się od razu pochwalić, że napisałam "dziećmi", ponieważ siostra jest w ciąży i za niecałe 2 miesiące powinna pojawić się na tym świecie mała dziewczynka ^.^ Już nie mogę się doczekać, ponieważ uwielbiam dzieci. Ale wracając do tematu w piątek przed Świętami siostra, wraz z mężem oznajmiła mojej mamie, że znaleźli mieszkanie...była to dość szokująca wiadomość, bo od wesela szukali, i pomimo, iż wiedzieli o tym od lutego nie pisnęli słówkiem :D Wszyscy martwiliśmy się, jak pomieścimy się, gdy na świat przyjdzie nowy członek rodziny.  No ale rozumiemy to, bo nie chcieli robić z tego jakiejś wielkiej afery. Więc właśnie wczoraj cały plan się dokonał . Większość rzeczy zostało spakowanych i przewiezionych do przyszłego miejsca zamieszkania. Są plusy i minusy tej całej sytuacji.
Minusem jest to, że teraz w domu będzie tak nudno, bardziej pusto, cicho. A ja tak bardzo jestem przyzwyczajona do hałasu, zamętu, wiecznie w domu się coś działo.  Na pewno będzie mi tego wszystkiego brakowało, jednak  szybko się przyzwyczaję. Jak o tym pomyślę, robi mi się zwyczajnie, po ludzku przykro,  że już nie będzie jak dawniej... Pewnie jak ktoś miał podobną sytuację do mojej, wie o co chodzi. To, że było tak wesoło w domu było "lekarstwem" na samotność w szkole i brak przyjaciół. Oczywiście będziemy się widywać i tak dalej, ale to już nie to samo. 
Wieelkim plusem jest to, że wreszcie będę miała swój pokój ;) Zawsze szóstka osób w domu i ledwo się mieściliśmy, a ja wiecznie siedziałam w stołowym. Teraz to się zmieni, będę miała swój kąt i więcej prywatności. Zrobiło się również o wiele więcej miejsca w szafach. 
Największą pozytywną stroną jest oczywiście to, że moja siostra na reszcie jest szczęśliwa i ułożyła sobie życie. Cieszę się, że tak się stało i mam nadzieję, że  będzie wszystko dobrze. 
Napisałam tego posta, bo chciałam komuś powiedzieć, że jest mi trochę smutno i czuję taką wewnętrzną pustkę, ale tak czy tak, bardzo się cieszę. 
Zmiany w życiu każdego człowieka, od czasu do czasu są potrzebne. Nikt nie lubi wiecznej rutyny i znudzenia. Mam nadzieję, że ta zmiana wyjdzie nam wszystkim na dobre, a mój pokój wkrótce nabierze nowych kolorów :D
 Bardzo dziękuję za przeczytanie posta. Pozdrawiam. 
 

16 komentarzy:

  1. 6 osób w domu.... Ale miałaś fajnie... Teraz napewno będzie tak pusto w domu ale przyzwyczaisz się :) w końcu nie zostaniesz sama :)
    Też chciałabym mieć siostrę albo brata, a nie tak siedzieć w domu we dwoje. Jak córka siostry będzie miała na imię? Jeśli mogę spytać.
    Pozdrawiam :)
    Fioletowa4444.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprawdopodobniej Nikola ^^ Oczywiście że możesz spytać :D

      Usuń
  2. super :)
    http://aleksisaliss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem jedynaczką, jedyny towarzysz to moja świnka morska :')
    pewnie, że zmiany są czasem potrzebne
    photoobiektywna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem jedynaczką i chciałabym mieć taką dużą rodzinę;)
    Pozdrawiam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że jest nowy post ^^
    tyle masz rodzeństwa, a na blogu piszesz,że jesteś samotna :D jak to jest? ;p
    Cieszę się, że Twoja siostra jest szczęśliwa, życzę jej powodzenia w dniu kiedy mała przyjdzie na świat :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam rodzeństwa wiec w moim domu jakoś dużo życia nie było, jednak mieszkam też z dziadkami, więc bardzo na nudę nie narzekałam nigdy :D
    Po części fajna taka zmiana, chociaż wiadomo, że pewnie będziesz za nimi tęsknić ;c
    Ale z tym pokojem to na dobre wyszło, jak ma się takie własne miejsce wszystko jakoś łatwiej tworzyć :D
    Pozdrawiam!
    dreams-lunatyk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Współczuję 6 osób w domu. Moja babcia tak mieszka do dzisiaj - jej syn, synowa i trójka jej wnucząt. Kiedy na weekend przyjeżdża moja 4-osobowa rodzinka to już w ogóle jest gwar. A ja tego nienawidzę bo cenię sobie spokój :) A jeszcze te moje kuzynki tak dają w kość mojej babci. Grrr, bo się uniosę.

    Ale to bardzo fajnie, że tak się zaczęło układać twojej siostrze. Wszystko zmierza ku lepszemu,co? :D Bardzo cię też przepraszam że dawno się nie odzywałam. Obiecuję że nadrobię wszystkie posty w przyszłym miesiącu bo tak niewiele czasu mi zostało do matury że muszę się przygotowywać.
    Trzymam kciuki za Ciebie i twoje szczęście, aby ci się układało! Pozdrawiam Cię, kochanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję ♥ Dokładnie, wszystko zmierza w dobrym kierunku ^^ Nic nie szkodzi. Chociaż zastanawiałam się gdzie się podziewasz, ale oczywiście rozumiem. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Rodzina jest cudowna i będąc w gronie wielu osób jest całkiem wesoło i miło,ale jak widać do czasu... :D

      Usuń
  8. Nie powinnaś się tym martwić. Zmiany są dobre. Gdyby ich nie było zanudziłabyś się na śmierć.
    ontheicce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję tego, że niedługo zostaniesz ciocią. Zmianami każdy się martwi, lecz nie warto. To one prowadzą do czegoś lepszego.
    Pozdrawiam!
    sunny-snowflake.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja, zanim się wyprowadziłam, mieszkałam w niewielkim domu... Było nas siedmiu! Chociaż wciąż hałas dawał się mi we znaki, było zabawnie, ciekawie i śmiesznie. Obecnie mieszkam bardziej na wsi, wyprowadziłam się z miasta, gdzie zostali moi dziadkowie. Żałuję tego bardzo. Kiedyś ja i babcia mogłyśmy robić razem wszystko. Teraz w jej towarzystwie czuję się... nieswojo. Czasami smucę się z tego powodu, ponieważ znacząco wyróżnia się między nami pewnego rodzaju wnęka, przepaść.
    Z drugiej strony powoli zaczynam dostrzegać u siebie pozytywne konsekwencje tamtej zmiany. Stałam się bardziej samodzielna, a na dodatek bardziej cieszę się z odwiedzin dziadków. Na dodatek mogę sobie pozwolić na kupienie nowego psa, gdyż nowy dom ma duży ogród, nie to co stary. Z pewnością wyszukałabym więcej takich plusów.
    Zmiany są dobre. Mam nadzieję, że ty także odczujesz pozytywne skutki.
    Pozdrawiam

    ksiezycowegdybanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama jestem jedynaczka i w sumie...nie mam nikogo, bynajmniej tak sie ciagle czuje :(

    W wolnej chwili zapraszam do siebie
    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com/
    Blog się spodoba? Zaobserwuj!

    OdpowiedzUsuń
  12. Miłego dnia :)
    Obserwujemy ? :) Daj znać u mnie.
    http://bedifferent-ania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie są zaledwie trzy osoby w domu. Ale mamy psa :D

    Pozdrawiam, passionsmy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń