czwartek, 28 lipca 2016

Moja historia związana z ćwiczeniami i "zdrowym odżywianiem".

Hej.
Pamiętam jak 2-3 lata temu moja siostra pewnego dnia zrobiła trening z Ewą Chodakowską. Postanowiłam się do niej dołączyć i przez około 2 miesiące ćwiczyłyśmy razem co drugi dzień. Wtedy wszystko się zaczęło.  Wspólnie było o wiele raźniej i motywowałyśmy się wzajemnie. Głównie to ona mnie :D  Pamiętam że nie chciało mi się (tym bardziej że był rok szkolny), ale dawałyśmy radę. 

Efekty podobno były, chociaż ja ich  nie widziałam. Mimo wszystko waga trochę spadła.  Nie było to dużo, bo nie odżywiałam się zdrowo i uwielbiałam słodycze, którym nie mogłam się oprzeć :D Potem ja się odłączyłam i siostra ćwiczyła sama do wakacji. Dalej nie pamiętam jak było :D Na pewno była przerwa (moja i siostry). Wiem tylko, że w poprzednie wakacje ćwiczyłam sama, bo siostra była w ciąży... Wytrwałam niestety tylko miesiąc, bo w sierpniu było wesele i wszyscy się na tym skupiliśmy :D Później już mi się nie chciało. Wtedy błędem było przede wszystkim to, że ćwiczyłam ciągle jeden, ten sam trening i za krótko + usiłowałam jeść zdrowo, ale nie wyszło - jadłam słodycze, ogólnie wszystko, niczego nie ograniczyłam. Był może tydzień, kiedy bawiłam się w liczenie kalorii :D Nie ważne :P To nie miało sensu...  Przypomniało mi się, że jakoś w międzyczasie  biegałam z bratem. Po kilkunastu razach znudziło mi się, też nie było czasu, bo szkoła, a gdy nadeszły wakacje brat zaprzestał, a samej mi się nie chciało. 

Teraz jak tak na to patrzę to trochę tej "historii" mam :D Jakby tak to wszystko zebrać to efekty  były. Jako dziecko byłam bardzoo chuda. Jak patrzę teraz na zdjęcia to zazdroszczę sobie :D  Niestety przed Komunią dopadła mnie pewna choroba. Przez leki, które musiałam brać przytyłam dosyć dużo. Jakoś od momentu tych wszystkich ćwiczeń zaczęłam chudnąć i mniej więcej wróciłam do szczupłej sylwetki (choć dla mnie nie do końca). Ciosem było to, że po 3 latach choroba się powtórzyła. Myślałam, że znów będzie to samo, ale nie było tak poważne, jak wcześniej.  Nie musiałam brać tak silnych leków, więc żadnej zmiany nie było.
Wróćmy do poprzednich wakacji. Ćwiczyłam ten miesiąc i przestałam, zarazem nie zwracając uwagi na to co jem. Trwało to do czerwca.  Pod koniec roku szkolnego zauważyłam, że przytyłam około 3 kg w dość krótkim czasie, co mi się nie spodobało. O tym, że będę ćwiczyła, gdy będzie wolne wiedziałam przez cały rok szkolny :D Jakoś przez te kilka lat wakacje były właśnie od tego, a w roku szkolnym z braku czasu wracałam do poprzedniego trybu życia :D Trochę błędne koło, które nie miało sensu, no ale tak było. 
Moje wakacje zaczęły się już 2 tygodnie przed zakończeniem roku szkolnego. Wiedziałam, że jak na prawdę chcę ćwiczyć to muszę zacząć od razu. "Jak nie teraz to nigdy". I tak zrobiłam.

 Powodem tego było przede wszystkim osiągnięcie czegoś w wakacje, zamiast siedzenie nic nie robiąc. Ogólnie źle się czuję w swoim ciele i będąc grubsza od innych dziewczyn chcę to zmienić. Potem doszła  chęć zrobienia tego dla własnego zdrowia i przyjemność w ćwiczeń. O tym w przyszłym wpisie.  Na razie zdradzę tylko tyle, że ćwiczę regularnie i zdrowiej się odżywiam. O szczegółach ile razy w tygodniu ćwiczę, co ćwiczę, co jem i innych napiszę w kolejnym poście :) Dzisiaj chciałam tak wprowadzić i przekazać, że różnie to bywało i wbrew pozorom nie jest łatwo utrzymać się w ćwiczeniami dłużej niż dwa miesiące :D Sama jestem ciekawa, czy tym razem mi się uda :D Zobaczymy. 

Napiszcie mi o czym mam pamiętać pisząc kolejny post, czego chcielibyście się dowiedzieć. Czy chcecie abym opisała Wam co zmieniłam w jadłospisie, z czego zrezygnowałam itd? Zadawajcie pytania :) 

Chciałabym Was zmotywować, abyście zaczęli ćwiczyć od Sierpnia jeżeli jeszcze tego nie robicie. Tylko powiedzcie jak będzie najlepiej :) Dziękuję za przeczytanie. Pozdrawiam!

12 komentarzy:

  1. Moje próby wyglądały dość podobnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że się zmotywowałaś i zaczęłaś ćwiczyć dla siebie :) Pozdrawiam oraz dziękuję za odwiedziny ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam na odwrót :D Na WF-ie "ćwiczę" (albo też ćwiczę) 3 razy w tygodniu a w wakacje wcale :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No cóż, no to my pomożemy ci zmotywować CIEBIE! :D
    Ja stwierdzam że dzięki ćwiczeniom fizycznym lepiej się czuję i jestem mniej senna w ciągu dnia - to zdecydowanie fakt - jednak przez nie chudnę, co zupełnie nie jest i nie powinno być moim celem. Jestem szczupła od urodzenia i staram się przytyć, co uniemożliwia mi np. moja choroba hormonalna :)
    Jednakże bardzo chciałabym zadbać o systematyczność m.in. w ćwiczeniach jogi bo to nią się zajmuję i w dostarczaniu większej ilości wody każdego dnia.

    Co do posta to dzięki niemu zdecydowanie łatwiej mi wczuć się w twoją sytuację i poznałam twoje małe grzeszki ;)
    Przydałby się post o twoim jadłospisie a może nawet na to jak się zapatrujesz na takie różne preferencje jak wegetarianizm lub dieta bezglutenowa.
    Ogólnie to mogłabyś się nam tak zwierzać co tydzień - co zrobiłaś, czego nie bo może to by cię właśnie zmotywowało? :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZIĘKUJĘ! Tak - też zauważyłam, że w ciągu dnia mam więcej siły i ogólnie czuję się lepiej. Jedni chcą przytyć, inni schudnąć :D Wysiłek fizyczny, jednak zawsze jest korzystny dla zdrowia. Nigdy nie ćwiczyłam jogi, ale myślałam o tym. O jedzeniu na pewno coś napiszę, tylko sama mam mieszane uczucia czy dobrze się odżywiam :D Nie mam zbyt dużej wiedzy na ten temat. Hm..no mogłabym pisać co tydzień, to na pewno by mi uniemożliwiło poddanie się :D Jeszcze przemyślę, ale bardzo dziękuję. Wiesz..bardzo poprawiłaś mi humor tym komentarzem. Miło ^^

      Usuń
  5. Ja też kochana ćwiczę :D tyle że w domku z obciązeniami:)
    Micia

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie napisany post;) ja rowniez systematycznie cwicze w domu i naparwde to lubie;) weszlo mi juz w takie rutynowe czynnosci;)

    http://justbasicstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba ze sto lat już nie ćwiczyłam :D Ciekawe czy mam jeszcze jakieś mięśnie haha.

    www.gitaraiszpilki.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie najważniejsze jest,żeby zdrowo się odżywiać i mieć dobrą kondycję :D

    CHCE SIĘ ŻYĆ

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy post i cieszę się, że udało Ci się zmotywować i żyjesz zdrowiej, bo nie oszukujmy się, odpowiednia dieta i wysiłek fizyczny mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie i zdrowie. Pozdrawiam.

    http://nigdyniewierzchomikom.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha kiedyś też ćwiczyłam z Chodakowską - spasowałam po dwóch tygodniach. Ale na razie zdrowo się odżywiam i jest git! Akceptuję swoje ciało i nie mam z nim problemu, ale codziennie jeżdżę na rowerze - żeby kompletnie nie stoczyć się z aktywnością fizyczną :D
    Życzę ci dalszej wytrwałości!
    BookGirl

    OdpowiedzUsuń