Hej.
Nadszedł ten (nie)wyczekiwany dzień. Dziś pierwszy raz po przerwie wakacyjnej przekroczyliśmy próg szkoły. Być może akurat dla Ciebie było to pierwsze spotkanie w nowej klasie i czujesz się nieswojo. To normalne. Każdy przez to przechodzi w pewnych momentach swojego życia. Zmiany są potrzebne. Nie martw się na zapas. Najważniejsze byś był sobą i otwierał się na nowe znajomości.
*Koniec długich wycieczek rowerowych spędzonych z najbliższymi,
*Koniec pięknych widoków, łąk oświetlonych ciepłym słońcem,
*Koniec siedzenia po nocach i spania do południa ;_;,
*Koniec braku poczucia czasu, kiedy nie musieliśmy wiedzieć jaki dzień tygodnia, która godzina,
*Koniec opalania się,
*Koniec wypadów w przyjaciółmi,
*Koniec odpoczynku od nauki,
*Koniec wolności,
*Koniec wakacji!...
*Koniec pięknych widoków, łąk oświetlonych ciepłym słońcem,
*Koniec siedzenia po nocach i spania do południa ;_;,
*Koniec braku poczucia czasu, kiedy nie musieliśmy wiedzieć jaki dzień tygodnia, która godzina,
*Koniec opalania się,
*Koniec wypadów w przyjaciółmi,
*Koniec odpoczynku od nauki,
*Koniec wolności,
*Koniec wakacji!...
Tymczasem musimy pożegnać wakacje i od jutra wrócić do rutyny, obowiązków. Przed nami kolejny ciężki, długi i pracowity rok. Na samą myśl o tym wszystkim odechciewa mi się. No ale...damy radę! Nie ma innego wyjścia. Warto nastawić się pozytywnie. Tak czy inaczej musimy przetrwać, więc marudzenie nie ma sensu. Nie pomoże, a wręcz przeciwnie. Z odpowiednim nastawieniem będzie o wiele łatwiej. Każdy z Was na pewno potrafi wymienić kilka pozytywów wynikających z powrotu do szkoły. Dla wielu jest to, że znów będzie można spotykać się z przyjaciółmi.
Jestem po rozpoczęciu...pewnie niektórzy z Was są ciekawi jak było. Stwierdzam, że słabo. W klasie, w której jestem z tymi samymi osobami od podstawówki czułam się jakbym ich nie znała, a oni mnie. Wyszło tak przede wszystkim dlatego, że nie było dziewczyny, z którą mam najlepszy kontakt. Bardzo się rozczarowałam, gdy się dowiedziałam że będzie dopiero w Poniedziałek...Ogólnie wszystko działo się bardzo szybko i nawet nie było czasu na rozmowę. Po wyjściu z sali zamieniłam kilka słów z jedną osobą, a potem wszyscy rozeszli się do domu. Mogę powiedzieć, że było nijak.Tak jakby mnie w ogóle nie było...
Dodatkowo humor zepsuło mi to, że mamy nowego wychowawcę. Nie jestem zadowolona z tego powodu. Nie lubię tej nauczycielki. Mało tłumaczy, dużo wymaga... No ale nie mi oceniać jej pracę. Z tego co wiem nikt w klasie nie jest zadowolony. . W tamtym roku trafiliśmy na bardzo fajnych nauczycieli, z którymi dało się wszystko załatwić i mieliśmy dobry kontakt. W tym, większość z nich musiała odejść, czego bardzo szkoda. Przez to ten rok będzie cięższy, co nie jest na miejscu - egzaminy i ogólnie warto wyjść z gimnazjum z dobrymi ocenami. No ale zobaczymy, może nie będzie aż tak źle. Niby zmiany są dobre, ale wątpię żeby było tak w tym przypadku. Podsumowując dzisiejszy dzień: Nie jestem zadowolona ani z siebie, ani całego rozpoczęcia. Wszystko poszło nie tak jak bym chciała. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Postaram się o to. Tym bardziej, że wiem, że mam Was i osoby które mnie wspierają. Bardzo za to dziękuję!
Dziękuję za "wysłuchanie" tego, przeczytanie posta.
Napiszcie jak Wam minęło rozpoczęcie. Jestem bardzo ciekawa :)
Pozdrawiam




Wszystko się jakoś ułoży!
OdpowiedzUsuńCzytałaś może Sekret - potęga młodości? jeśli nie, to polecam!
Pozdrawiam
bloogpseudoarytstyczny.blogspot.com
Właśnie ja miałam pełno zmian. Nowa szkoła, liceum, nowi ludzie. Praktycznie była tylko jedna osoba, którą znam bardzo długo. Jak dzisiaj było? Mam mieszane uczucia... Niby starałam się jak mogłam, chciałam być otwarta na nowe znajomości, ale nie wiem jak inni to postrzegli. Nie jestem zadowolona z siebie. Choć myślę, że znajdę w tej klasie chociaż parę sympatycznych osób. Wychowawczyni trafiła mi się od wfu. Jedynego przedmiotu, którego nie cierpię... Na razie wszystko jest dla mnie nowe, dziwne, nie mogę się przyzwyczaić. Przeraża mnie tłum ludzi uczęszczających do tej samej szkoły co ja. W jednym budynku mieści się aż liceum, technikum i zawodówka. Mam nadzieję, że jutro jakoś się w tym wszystkim nie pogubię.
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za Ciebie! Myślę, że jutro będzie na pewno lepiej! Uwierz w to i podejdź do tego z pozytywnym nastawieniem. Nie wszystkie zmiany są złe. Musisz być silna i nigdy się nie poddawać! Wierzę w Ciebie i wiem, że na pewno podołasz temu zadaniu. Życzę Ci, żeby ten rok szkolny był dla Ciebie wspaniałym przeżyciem. Bo przecież za 295 dni znów są wakacje! <3
Pozdrawiam cieplutko! :)
Mój blog - klik!
Nie przejmuj się...
OdpowiedzUsuńJeszcze tylko 296 dni
Bez weekendów - 212 dni
Bez Wszystkich Świętych i Dnia Niepodległości - 210 dni
Bez przerwy świątecznej - 204 dni
Bez Trzech Króli - 203 dni
Bez ferii zimowych - 193 dni
Bez świąt Wielkanocnych - 189 dni
Bez egzaminów gimnazjalnych - 186 dni
Bez Święta Pracy i Konsytucji 3 Maja - 183 dni
Bez Bożego Ciała - 182 dni
Odlicz od tego dni chorobowe, wagary, konkursy, organizowanie imprez, dni wolne, które przypisuje szkoła, wycieczki szkolne... Zostanie Ci jakieś 100-120 dni... A więc głowa do góry - za 3-4 miesiące wakacje :D
Na pewno Ci się ułoży, jestem dobrej myśli :) Na pocieszenie: poprawka ustnej z polskiego - początek dnia był... khem. Prawie się spóźniłam, przewróciłam się w drodze na egzamin, nabiłam sobie guza nad okiem, a poprawka zdana na wysoki procent :) Nie zawsze początki świadczą o tym, że reszta będzie do dupy. Mam nadzieję, że tak też będzie w Twoim przypadku.
Pozdrawiam,
Marika
Papierowe Myśli
BARDZO dziękuję ♥ Miło z Twojej strony ^^ Gratuluję zdania z tak dobrym wynikiem. Masz rację... :) Nie przewidzimy jak to dalej będzie, ale trzeba mieć nadzieję.
UsuńNie miałam jeszcze rozpoczęcia XD
OdpowiedzUsuńDopiero 12 ;-;
Pozdrawiam
Czarny Kotyszek
Powodzenia w roku szkolnym :3
Współczuję nauczycielki :( Nam nie zmienili faceta od infy (ale robotyki nie) oraz od polskiego - coś mi się zdaje, że na infie będzie przez to duży nacisk na teorię - ale tego dowiemy się dzisiaj na trzech godzinach informatyki pod rząd (mogliby to lepiej rozłożyć w czasie...) - będzie "Potwornie nudno - mówi się trudno, ja dużo mogę znieść" - znowu :( Do tego w poniedziałek zamiast na dwóch ostatnich lekcjach mieć WF, to grupa rosyjskojęzyczna (ja) ma na 3 i 4 (to nasze pierwsze) a kończymy angielskim (średnio lubię tą panią) i robotyką; hiszpański jeden ma na 1 lekcją (Ci to mają pecha) a pozostali na drugą... A najgorsze jest to, że w środę i czwartek na dwóch pierwszych lekcjach na biologii rozszerzonej dali nam całkiem opcją babę zamiast tą co nas uczyła podstawy w 1 LO... A nasza nowa wychowawczyni jest bardzo zabawna i to jej się chwali i dba o naszą klasę (o zmianę obuwia też :p:D), ale wiesz co? Pewnie nie. Będziemy zbierać do szkoły korki (może odwiedzi nas uczeń z autyzmem z jej rodziny i pozagina nas trochę z matmy (a my go może z infy) xD) i robić przedstawienia dla maluszków :D Przy okazji jest nowy bufet i sekretariat dla nas i rodziców osobno. Więcej szczegółów nie pamiętam - serdecznie za to żałuję, obiecuję poprawę xD I znowu będą tony pracy domowej zadawane i będę wracał do domu dość późno i do północy się nie wyrobię z lekcjami... Ale na szczęście "Znów będą wakacje, znów będą wakacje" xD Matura coraz bliżej a ja na bakier z czytaniem, mówieniem i pisaniem z anglika albo ruska - albo pokręcę gramatykę, albo słownictwo, albo jeszcze inne pierdoły... Ale niby mamy szczęście, że możemy się uczyć (nie wydaje mi się) w normalnych realiach (z tym się zgodzę). A najlepszy był wczoraj jeden Pan od historii, który jak mówił o II wojnie światowej ciągle mówił "Wam" i "se" xD A Pani Dyrektor poszła z przemówieniem na żywca i całkiem dobrze jej to wyszło - tragedii nie było ;) Wczoraj na sali śpiewane było "Gaude Mater Polonia" i hymn państwowy. Ale jak przyszło do hymnu szkoły, to nikt nie pamiętał słów i tylko chór tak naprawdę śpiewał, bo tylko jego było słychać xD Ale nic dziwnego jak tylko na rozpoczęciu go śpiewamy chyba ;)
OdpowiedzUsuńA tak poza tym - nie da się wszystkim dogodzić - jeden woli wakacje (urlop), drugi pracę... Przy czym (według mnie większość) i tak w wakacje tęskni za pracą (w tym szkołą) a potem w szkole za wakacjami - i tu błędne koło się zamyka :p;)
UsuńDzięki za fajny komentarz i poprawę humoru :D Mega pozytywny chłopak z Ciebie. Uwielbiam takich ludzi, potrzebuję osoby która by mnie tym zarazila :P Z tego co piszesz sądzisz sobie bardzo dobrze i fajnie, ze jesteś zadowolony. Masz rację, Tak naprawdę zawsze źle :P Czy wakacje, czy szkoła. Taka nasza natura. Lubimy narzekać I wychodzimy z założenia ze zawsze może być lepiej. Szczerze współczuję 3 informatyk pod rząd ;_; Nasza Pani detektor na żywca myślę że nie poradziła by sobie za doborze :P Chociaż...
UsuńRadzisz*
UsuńSorka za błąd - od biologii po prostu zmieniła nazwisko xD Pocieszę Cię jeszcze - Ciebie przynajmniej z grupowej konwersacji na FB nie wypierdolili, kurwa - co za klasowe cwele...
UsuńI to "nie" w "nie zmienili" się wkradło w pierwszym zdaniu ;) A na za tydzień na infę mam prezentację z rodzajów algorytmów - dużo obrazków, mało tekstu, efektywne, dobra stylistyka, wady i zalety do zapamiętania OMG
Usuń:D Przykro mi z powodu Fb ;_; Powodzenia w robieniu prezentacji.
UsuńDzięki wielkie :)
UsuńMi rozpoczęcie minęło spoko ale nie było nic specjalnego. Tyle zawsze gadają :( potem poszłam na autobus aaa noi oczywiście nie mogłam zapomnieć o kupieniu Loda, przez co się prawie spóźniłam. Piszę"Lody" z dużej litery ponieważ mam do nich wielki szacunek i jestem od nich uzależniona xd a dziś miałam pierwszy dzień szkoły był w sumie spoko 😎 w sumie to wszyscy gadali o tym samym.. Ogólnie początek zapowiada się spoko k nam nadzieję że ten rok szkolny będzie udany noi zdobędę jak co roku świadectwo z paskiem. Acha i będę chodzić na kółko :D xd koniec wolności ;( szkoła to więzienie przez 10 miesięcy i 2 miesiące przepustki. No trudno, jakoś trzeba przeżyć:)
OdpowiedzUsuńtypoweblog.blogspot.com
A święta i ferie to nie przepustki xD ???
UsuńDokładnie :D I jeszcze weekendy :P 2 dni przepustki tygodniowo :D
UsuńNiestety rozpoczęła się szkoła i teraz czekają nas miesiące ciężkiej nauki. Jednakże szkoły nie traktuję jako koniec wszelkich przyjemności - odpoczynku, rozwijania pasji itp. Nie musimy z niczego rezygnować, jeżeli uda nam się być zorganizowanym i posiąść umiejętność właściwego zarządzania naszym czasem. Każdy rok szkolny przynosi także wiele przygód, ciekawych historii, wydarzeń. Trzeba się jednak na to wszystko otworzyć :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ♥,
yudemere
Masz rację. Jak się naprawdę chce to da się wszystko pogodzić. Mam zamiar dalej ćwiczyć w roku szkolnym. Już teraz wiem, że będzie ciężko i nie będę miała do tego ani chęci po 7,8 lekcjach w szkole ani czasu :/
UsuńTak na pocieszenie :p :D (Olga Borys chyba lepiej śpiewała, ale trudno)
Usuńhttps://youtu.be/xKAJcRzHyps
Dziękuję ^^ :D
UsuńW pierwszym dniu szkoły się bardzo stresowałam (jestem w 1 gimnazjum) myślałam, że nie znajdę żadnych przyjaciół, ale na szczęście drugiego dnia poznałam cztery bardzo fajne dziewczyny i teraz nawet chciałabym, żeby był poniedziałek xd
OdpowiedzUsuńZaprazsam do siebie http://weronika-jaks.blogspot.com/
Wiem jaki pierwszy dzień jest stresujący :D No ale widzisz - dałaś radę. Cieszę się Twoim szczęściem i taką chęcią powrotu do szkoły :P Powodzenia :)
UsuńGłowa do góry, bo z czasem wszystko się ułoży :) Szkoda, że zmienili wam wychowawcę, ale może jednak potem się do tej kobiety przekonasz :p Wszystko co dobre niestety szybko się kończy ehh :/ Pozdrawiam i życzę powodzenia w nowym roku szkolnym ♥ wy-stardoll.blogspot.com
OdpowiedzUsuńDosyć długo zastanawiałam się, co teraz powinnam ci napisać. Nadal należy się motywować. To już około połowy sukcesu! Ale aby skutecznie się zmotywować nie wystarczy nastawiać się wyłącznie na powodzenie. Dobra motywacja to również świadomość, że życie potrafi narobić bałaganu i zrujnować każde plany, a także, że żaden cel nie osiągnie się sam i bez poświęcenia :)
OdpowiedzUsuńWróciłam dzisiaj z pierwszego egzaminu praktycznego, gdzie usłyszałam, że jestem realnym zagrożeniem na drodze (no dobra, nie dosłownie, po prostu stworzyłam niebezpieczną sytuację...). I co z tego? No cóż, trochę się z tego pośmiałam, trochę się nad sobą poużalałam, ale naprawdę uważam, że następnym razem będę o wiele lepiej przygotowana i wiem, co mnie czeka. Mniej będę się bać, więcej będę pamiętać, a może zrobię coś jeszcze lepiej.
Czytałaś mojego posta o czekaniu? Odpręż się w niedzielę i postaraj się, by w poniedziałek przyjść do szkoły z nową siłą :)
Powodzenia, nadal będę trzymała kciuki!
Studia zaczynają mi się za miesiąc, ale nie wyobrażam sobie ponownego pójścia do szkoły i uczenia się tego, czego nie lubię, dlatego cieszę się, że skończyłam szkołę i dostałam się na studia, które chciałam ;)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, ze wczoraj porządnie odpoczęłaś, żeby dzisiaj przyjść do szkoły z nową energią i pozytywnym nastawieniem. Powodzenia na cały rok i egzaminy ;)
_______________
pisane-atramentem.blogspot.com
Ja do gimnazjum poszłam do klasy w której znam 3/4 osób z podstawówki i mam w niej 17 chłopaków i 4 dziewczyny... Wiec na pewno nie masz tak zle...
OdpowiedzUsuńDzisiaj ledwo dałam radę na lekcjach i smutno mi, ze zabraknie tego wsyztskiewszystkich o czym pisałaś. Przynajmniej to 2 klasa, wiec moze będzie lajtowo.
Pozdrawiam!
http://pasjenikki.blogspot.com
W ogóle trafił mi sie taki wychowawca rok temu, ktory nic nie ogarnia i ma pierwszy rok klasę.... Uczy strasznie nudno 😒
UsuńTo że było kiepsko, nie oznacza, że nie będzie lepiej ;) Idź do szkoły z uśmiechem na ustach i z odpowiednim podejściem ;) Też kończę teraz gimnazjum i już zaczynam bać się tych wszystkich egzaminów próbnych i wgl tego zamieszania. ALe nie ma rzeczy niemożliwych. Trzeba zacisnąć pięści i dać radę przez ten rok :D
OdpowiedzUsuńDaj szansę każdemu dniu być tym najlepszym dniem ;)
Pozdrawiam <3
zycieniegryzie-neatea.blogspot.com
Powodzenia w szkole <3 ja to dopiero mam stresa od października ;_;
OdpowiedzUsuńhttp://wooho11.blogspot.com/ - Zapraszam <3 Jeśli Ci się spodoba - zaobserwuj :* Na pewno się odwdzięczę :)
Powodzenia z tym wychowawca
OdpowiedzUsuńmagdawiglusz.blogspot.com
Wiesz co jest gorsze od codziennego wstawania do szkoły, odrabiania prac domowych, pisania sprawdzianów i użerania się z nauczycielami ? Tęsknota... Ja skończyłam już lo, idę na studia, zaczynam trochę bardziej poważne życie. Cholernie tęsknie za tą beztroską, za nauczycielami, wstawaniem rano, a nawet sprawdzianami. Pamiętaj, że czas nauki w szkole to najlepszy okres w Twoim życiu. :)
OdpowiedzUsuńZyczę powodzenia.
Pozdrawiam